Wychodząc 3 września 1939 r. z nowiutkiej willi, ppor. rez. Zygmunt Nowakowski pozostawiał za sobą świetnie rozwijającą się karierę felietonisty i aktora oraz legendę niezwykłej postaci podwawelskiego grodu.
Jeszcze w lipcu negocjował wszak z wytwórnią Baltic-Film ekranizację teatralnego widowiska Gałązka rozmarynu. Nabierała też rumieńców prasowa dyskusja nad jego najnowszą powieścią – ambitnym i kontrowersyjnym thrillerem political fiction Błękitna kotwica. W artystycznej kuchni czterdziestoośmioletniego twórcy kipiały nie tylko dalsze części zamierzonej trylogii, lecz także inne pomysły literackie. Wśród nich – historia Polski „dla młodzieży traktowana na wesoło, jak powieść”. Już dwa lata wcześniej, po sukcesie czytanki Puhar Krakowa (pisownia dawna), która stała się obowiązkową lekturą szkolną, zapowiedział w „Ilustrowanym Kuryerze Codziennym”:
„Odbrązowiłem nieco przeszłość, m.in. podaję inne niż dotychczas zapatrywanie na rolę wojen, kładę nacisk na kulturę i na wielkie postaci dziejowe. Chcę wsączyć młodzieży nowsze odkrycia historyczne, dzisiejsze poglądy na Bolesława Śmiałego, [Jana III] Sobieskiego, Kazimierza Wielkiego. Koncentruję historię Polski dookoła Krakowa. Wszystko, co się w Polsce działo, oplątywało się przecież o te mury”1.
Do nowego pomysłu mógł powrócić dopiero w Londynie.
Emigrejtan Wychodźstwa
Stałą współpracę z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa Nowakowski zainicjował 19 grudnia 1952 r. Wygłoszony wówczas przezeń List do Krakowa pozwolił mu, według kierującego londyńskim studiem RWE znanego reżysera Leopolda Kielanowskiego, na
„znalezienie właściwego klimatu uczuciowego pogadanek, ułatwił nawiązanie bliskiego kontaktu ze słuchaczami. Mówił do swych znajomych, do mieszkańców Krakowa. […] Jego gawędy […] zamieniały się […] w rozmowy […] o dawnej i dzisiejszej Polsce”.
Realizująca nagrania pieśniarka i aktorka Włada Majewska wspominała:
„Był mistrzem gawędy […]. Mówił, że nie narzuca ona żadnych reguł kompozycyjnych, jest aintelektualna, dopuszcza rozległą liczbę wątków, powtórzenia i bezpośrednie zwroty do słuchacza, przede wszystkim jednak […] jest swobodną rozmową […], a jej najważniejszym nośnikiem jest anegdota. Mnóstwo anegdot!”.
Kielanowski:
„Gawędy Nowakowskiego nie są opracowywane językiem pisanym. Przeciwnie, jest to – par excellence – język mówiony. […] Styl […] nabiera właściwego blasku, słowa lśnią kolorami, gdy się czyta jego gawędy na głos”.
Majewska:
„Miał śliczny głos”.
Czytaj artykuł Pawła Chojnackiego Emigrejtan. Zygmunt Nowakowski (1891–1963) na portalu przystanekhistoria.pl
Polecamy:
- Paweł Chojnacki: „Wartość z gatunku rzeczy bezpowrotnych”. Zygmunt Nowakowski o polskiej stolicy
- Paweł Chojnacki: Emigracyjny Jasienica
- Paweł Chojnacki: O prozie politycznej Zygmunta Nowakowskiego
- „Kulisy historii”, odc. 68: „Zygmunt Nowakowski: pisarz osobny”
- „Rubikon”. Dodatek prasowy na 130. rocznicę urodzin Zygmunta Nowakowskiego