Po nieudanym ataku na Lwów, 1. Armia Konna Siemiona Budionnego ruszyła na Zamość, lecz oblężone miasto, bronione wspólnie przez Polaków i Ukraińców, odparło bolszewików. Zmiana ogólnej sytuacji na froncie polsko-sowieckim, spowodowana rezultatami walk pod Warszawą, spowodowała, że Konarmia, osaczana przez polskie oddziały, musiała rozpocząć odwrót, by uniknąć zniszczenia. Rejterujące wojska Budionnego 31 sierpnia natknęły się pod Komarowem na 1. Dywizję Jazdy Juliusza Rómmla. Doszło do wielkiej bitwy kawalerii, w rezultacie której 1. Armia Konna ponownie uniknęła zniszczenia, jednak została pobita, poniosła duże straty i przestała stanowić większe zagrożenie dla Polaków.
Polecamy: