Nawigacja

Armia Czerwona na ziemiach polskich po 1944 roku

Adam Pleskaczyński: „Wy polaczki, my was wsiech ubjom!”. Sowieci w Wielkopolsce latem 1945 roku

Nadejście w 1945 r. Armii Czerwonej było oczekiwane w Wielkopolsce z mieszanymi uczuciami: z jednej strony dominował pogląd, że nic gorszego niż okupacja hitlerowska nie może się już przydarzyć, z drugiej obawiano się wschodnich wyzwolicieli, mając na uwadze niedawne przecież doświadczenia z 1920 i 1939 r.

Z pewnością skala lęków była inna wśród Polaków zamieszkujących wschodnie województwa kraju, a inna w centralnej i zachodniej Polsce. W Wielkopolsce, okrutnie i bezwzględnie traktowanej przez reżim nazistowski do ostatnich dni okupacji, większość ludzi przedkładała – jak to wówczas mówiono – „sowiecką grypę” nad „niemiecką dżumę”. Nikt nie miał wątpliwości, że przetaczanie się frontów, przemarsze wojsk, kwaterowanie oddziałów tyłowych wiążą się z eskalacją przemocy, ryzykiem utraty majątku, a nawet życia, ale – jak się miało okazać – bezpośrednio po wyparciu Niemców, zachowanie żołnierzy sowieckich nie budziło większych zastrzeżeń.

więcej► gloswielkopolski.pl

do góry