Instytut Pamięci Narodowej
-
Na Podkarpaciu, niedaleko Łańcuta, leży Markowa, gdzie w czasach II wojny światowej, tak jak w wielu innych polskich wsiach, ludzie musieli zmierzyć się z okrutną rzeczywistością okupacji niemieckiej. W 1942 r. w domu Ulmów – rodziców wówczas szóstki dzieci – ukrywało się ośmioro Żydów. Agnieszka Szajewska: Ulmowie – Błogosławieni z Markowej
-
Postawa Umów w warunkach tak wszechobecnego zniewolenia, jakie panowało w okresie niemieckiej okupacji, może być też symbolem prawdziwej wolności, prawa do podejmowania nawet najtrudniejszych wyborów bez względu na przytłaczające okoliczności – w zgodzie z sumieniem, z wyznawanymi wartościami, bez oglądania się na totalitarne nakazy i zakazy – pisze dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej w portalu wszystkoconajwazniejsze.pl. Karol Nawrocki: Męczeństwo, czyli świadectwo
-
Dlaczego, ryzykując życie, zdecydowali się na tak heroiczny krok? Historykowi trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ – co zrozumiałe – nie dzielili się niepotrzebnie swoimi motywacjami. Pewne światło rzucają na to zakreślone w należącej do Ulmów Ewangelii przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie oraz inny fragment o miłości bliźniego. Mateusz Szpytma: Błogosławieni Sprawiedliwi. Życiorys Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich rodziny
-
Rodzina Ulmów ma szansę stać się symbolem o międzynarodowym znaczeniu, podobnie jak rotmistrz Witold Pilecki czy Jan Karski. Mam głęboką nadzieję, że nazwisko „Ulma” pojawi się w przyszłości nie tylko w polskich, ale i zagranicznych podręcznikach do historii – pisze dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej w portalu wszystkoconajwazniejsze.pl. Mateusz Szpytma: Na czym polega wyjątkowość rodziny Ulmów?
-
Z zachowanych dokumentów wiemy, że co najmniej troje lub czworo pociech Ulmów osobiście zabił Josef Kokott – najmłodszy, a zarazem najbardziej brutalny i bezwzględny z żandarmów. Jako jedyny z oprawców z Markowej stanął po wojnie przed wymiarem sprawiedliwości i został skazany. Wojciech Hanus: Josef Kokott. Funkcjonariusz żandarmerii niemieckiej współodpowiedzialny za śmierć rodziny Ulmów