Była wiosna 1942 r. Stale rozrastająca się Armia Krajowa potrzebowała środków na bieżącą działalność oraz broń. Podczas spotkania kpt. Emila Kumora „Krzysia” z gen. Stefanem Roweckim „Grotem” zdecydowano o ataku na niemiecki samochód bankowy, wiozący pieniądze Banku Emisyjnego.
Kryptonim akcji – „Góral”, pochodzi od potocznego określenia 500-złotowego banknotu emitowanego podczas okupacji w Generalnym Gubernatorstwie. Przygotowania do ataku trwały 14 miesięcy. W jego wykonaniu nie przeszkodziło nawet aresztowanie „Grota”. Nowy dowódca AK, gen. Tadeusz Komorowski „Bór”, utrzymał bowiem dotychczasowy rozkaz w mocy, nie dokonując żadnych zmian w planie, który uznano za majstersztyk.
Brawurowo wykonana akcja, do której doszło na ul. Senatorskiej, w samym centrum Warszawy, trwała zaledwie 150 sekund. Przeprowadzili ją żołnierze „Kedywu” z oddziału „Motor” dowodzonego przez Romana Kiźnego „Polę”. Na miejscu zginęło sześciu Niemców, a łupem AK padło ponad 105 mln złotych.
Polecamy: