Rozbicie ubeckiego więzienia było najsłynniejszą operacją wojskową Antoniego Hedy „Szarego” (na zdjęciu) – legendarnego żołnierza podziemia niepodległościowego na Kielecczyźnie.
Do ataku przystąpiło ok. 200 partyzantów, uzbrojonych w ok. 20 karabinów maszynowych, ok. 130 pistoletów maszynowych, 50 karabinków, 3 piaty, granaty oraz materiały wybuchowe.
W raporcie UB po rozbiciu więzienia relacjonowano: „Obrzucając granatami i ostrzeliwując z karabinów maszynowych dwóch żołnierzy wartowników, raniąc ich ciężko, w ten sposób oczyścili sobie drogę do bramy głównej. Następnie działami przeciwpancernymi rozbili bramę główną (…). Pierwsza część reakcjonistów wdarła się przez bramę rozbitą dynamitem i wysadzała drzwi (…). Następnie wysadzając dynamitem kraty, na oddziałach dobijali się do cel, zaś drzwi w celach wysadzali dynamitem i łupkami drzewa (…) Razem cel było 56, w czym pozostały cztery cele, z reszty cel zostali więźniowie rozpuszczeni i zabrali ich ze sobą reakcjoniści. Walka trwała, pomiędzy reakcjonistami a obsługą więzienia, 1 [godzinę] 30 min [ut]”.
Po latach „Szary” wspomniał: „Robota z wysadzaniem cel odbywała się powoli, gdyż trzeba było zachować dużą ostrożność, żeby nie ucierpieli uwalniani (…) Zdarzało się, że znajdującym się w celach naszym kolegom wrzucaliśmy przez okno ładunek, żeby sami od wewnątrz wysadzali zamki w drzwiach”.
Podczas akcji zginął jeden partyzant oddziału Hedy. Po stronie komunistów było kilkunastu rannych – w szpitalach zmarli: milicjant i oficer Armii Czerwonej.
W 1948 roku Antoni Heda został aresztowany i skazany na karę śmierci, zamienioną później na dożywocie. Wyszedł na wolność w 1956 roku. W okresie PRL współdziałał z powstającymi strukturami opozycji demokratycznej. 13 grudnia 1981 roku, po wprowadzeniu stanu wojennego, został internowany.
Polecamy:
