Jesienią 1944 r. Niemcy dokonali na terenie północnego Mazowsza masowych aresztowań. Objęły one przede wszystkim osoby podejrzewane o zaangażowanie w działalność konspiracyjną. Nazwiska części aresztowanych są nam znane.
Znajdują się one na liście 239 więźniów ciechanowskiego Gestapo (zawierającej również dane osób przetrzymywanych w areszcie w Mławie), przesłanej za pismem komendanta placówki Gestapo w Ciechanowie-Płocku (Geheime Staatspolizei, Staatspolizeistelle Zichenau/Schröttersburg) z 3 stycznia 1945 r. do głównej siedziby Gestapo w Płocku.
Część z wymienionych na liście więźniów trafiła do obozu w Pomiechówku, pozostali byli przetrzymywani w piwnicach budynku magistratu (ratusza) oraz kamienicy przy ul. Śląskiej 7. Poddawano ich tam brutalnym i krwawym przesłuchaniom.
Ostatnia zbrodnia przed ucieczką
Do egzekucji doszło tuż przed ucieczką Niemców, w przeddzień wkroczenia do Ciechanowa Armii Czerwonej. Według świadectwa ocalałego z rzezi Tadeusza Rożnowskiego żandarmi niemieccy wchodzili do celi, odczytywali nazwiska dziesięciu więźniów i wyprowadzali ich, skutych łańcuchami po dwóch, na dziedziniec ratusza.
Tam kazali kłaść się twarzą do śniegu i strzelali w tył głowy leżących. Rannych dobijali z broni maszynowej. Egzekucję przerwały nadlatujące kukuruźniki, które oświetliły na chwilę miasto i dziedziniec. Nastała później ciemność pozwoliła kilku ocalałym z rzezi ujść z życiem.
