Magdalena Mołczanowska: Pomysł przepłacony życiem. Akowskie plany zamachu na Bieruta i Osóbkę-Morawskiego

W pierwszej połowie listopada 1944 r. w Lublinie odbyły się dwa spotkania, na których omawiano możliwości i plany przeprowadzenia zamachu na przewodniczącego Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta i przewodniczącego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego Edwarda Osóbkę-Morawskiego.

09.04.2026

Rozkaz w sprawie przeprowadzenia rozeznania co do możliwości wykonania zamachu wydał komendant Okręgu Lublin AK ppłk Franciszek Żak ps. „Wir”. Zadanie powierzono cichociemnemu, pełniącemu wówczas funkcję dowódcy konspiracyjnego 8. Pułku Piechoty Legionów AK, ppor. Czesławowi Rossińskiemu.

Czesław Rossiński (ps. „Jemioła”, „Kozioł”, „Marek”, „Jaskółka”) urodził się 2 sierpnia 1907 r. w Buzułuku w Rosji, skąd jego rodzina powróciła do Polski w 1920 r. W 1933 r. ukończył studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, uzyskując tytuł inżyniera leśnika. W wojnie obronnej 1939 r. walczył w batalionie Korpusu Ochrony Pogranicza „Orany”. Po ucieczce z obozu internowania w Olicie, przedostał się do Francji, gdzie wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych. Brał udział w walkach w obronie Francji, a po jej kapitulacji ewakuował się do Anglii. W 1941 r. odbył kurs w Szkole Podchorążych Piechoty w Dundee, a następnie szkolenie konspiracyjne w zakresie dywersji w ośrodku w Audley End.

Zrzucony do kraju w nocy z 13 na 14 marca 1943 r., po aklimatyzacji został skierowany na Lubelszczyznę, gdzie od maja 1943 r. był szefem Kedywu Inspektoratu Okręgowego Radzyń Podlaski. Następnie kierował grupą dywersyjną w Obwodzie Lublin Miasto, a od maja 1944 r. dowodził 3. plutonem partyzanckim w ramach 8. pp Legionów AK. Po rozbrojeniu zgrupowania tego pułku przez Armię Czerwoną pozostał w konspiracji. Powrócił do Lublina, gdzie podjął pracę w Dyrekcji Lasów Państwowych. W wrześniu 1944 r., po aresztowaniu kpt. Konrada Szmedinga ps. „Młot”, został mianowany dowódcą konspiracyjnego 8. pp AK.

Czytaj więcej na portalu przystanekhistoria.pl

do góry