Ryszard Skorupka „Orzeł” (pierwszy z prawej) na jednej z partyzanckich „melin”. Zdjęcie prawdopodobnie z 1946 r. (fot. archiwum rodzinne)

Marcin Kapusta: Czy partyzant „Ognia” był krewnym ks. Skorupki?

Co łączyło partyzanta zgrupowania „Błyskawica” Ryszarda Skorupkę z ks. Ignacym Skorupką, symbolem cudu nad Wisłą, kapelanem wojskowym poległym 14 sierpnia 1920 r. pod Ossowem, podczas jednego ze starć Bitwy Warszawskiej? Warto przypomnieć historię młodego chłopaka, który – jak ks. Ignacy – stanął do walki z najeźdźcą ze wschodu.

6 listopada 1946 r. z Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie do Departamentu III MBP skierowany został telefonogram, zawierający informację dotyczącą złożenia przez nieznane osoby w kostnicy na cmentarzu w Poronienie, w godzinach wieczornych 31 października 1946 r., ciała Ryszarda Skorupki. Zwłoki ubrane były w nowy mundur. Położono przy nich wieniec z napisem:

„Ojczyzna obrońcy swemu”.

Pięć dni wcześniej nowotarski UB miał otrzymać od księdza z Poronina informację, że w tamtejszej kostnicy leży ciało partyzanta. Po tym zawiadomieniu funkcjonariusze udali się na miejsce.

Patriotyczna rodzina

Ryszard Skorupka ps. „Orzeł”, rocznik 1926, był żołnierzem Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”, dowodzonego przez Józefa Kurasia „Ognia”. Pełnił służbę w 2. kompanii, którą kierował początkowo ppor. „Rysiek” – Stefan Ostaszewski, a następnie Jan Kolasa ps. „Powicher” i Jan Zdybalski ps. „Tom”. Skorupka uczestniczył w akcjach zbrojnych, m.in. w likwidacji dwóch funkcjonariuszy UB w Poroninie.

Wywodził się z rodziny zaangażowanej w walkę o niepodległość ojczyzny. Jego starsi bracia – Zdzisław, ur. w 1922 r. ps. „Koliba” i o dwa lata młodszy Tadeusz ps. „Perć”, „Pyrć” byli żołnierzami AK. Służyli w 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK. Po wkroczeniu Sowietów kontynuowali, już wspólnie z Ryszardem, walkę w oddziale podziemia niepodległościowego, dowodzonym przez cichociemnego por. „Przyjaciela” – Feliksa Perekładowskiego.

Tadeusz, który zmienił pseudonim na „Piorun” zginął w czerwcu 1945 r., podczas starcia stoczonego przez partyzantów z oddziałem UB i NKWD. Wówczas też w ręce bezpieki dostał się Ryszard, któremu jednak udało się uciec z więzienia w krakowskim forcie „Luneta Warszawska”. Najstarszy, Zdzisław, ujawnił się w roku 1946. Następnie ukrywał się w Polsce zachodniej jako Malinowski. W późniejszym okresie mieszkał w Krakowie.

Czytaj więcej na portalu przystanekhistoria.pl

do góry