2 sierpnia 1944 r. na ul. Karolkowej pojawiły się dwa niemieckie czołgi Pz Kpfw V Panther Ausf G, jadące obok siebie, pozbawione osłony piechoty. Pojawienie się ich było niemiłą niespodzianką dla powstańców, pozbawionych ciężkiej broni przeciwpancernej. Dysponowali oni tylko granatami, zrzutowym PIAT-em oraz improwizowanymi środkami przeciwpancernymi w postaci butelek z benzyną. Dwa czołgi wjechały na ul. Okopową, na odcinek obsadzony przez żołnierzy z batalionu „Zośka”.
Zdobyczne czołgi
Pierwsza z jadących Panther została obrzucona przez powstańców grantami, tzw. brytyjskimi Gammonami, co doprowadziło do uszkodzenia silnika i zatrzymania się czołgu. Druga Panthera została ostrzelana ze zrzutowego PIAT-a, trafiony czołg stoczył się z ul. Okopowej, wbił w ścianę baraku na cmentarzu ewangelickim i stanął unieruchomiony.
W ten sposób powstańcy zdobyli cenny łup: dwa nowoczesne czołgi średnie Panther Ausf G wyposażone w doskonałą armatę KWK 42/L70, trzy karabiny maszynowe MG 34 i gruby pancerz oraz charakteryzujące się dużą prędkością marszową. Warto przy tym podkreślić, że Pz Kpfw V Ausf G Panther Sd Kfz 171 uznawany jest za najlepszy czołg średni II wojny światowej!
Pancerne siły Powstania
2 sierpnia 1944 r. sformowano samodzielny pluton pancerny „Wacek”, który organizacyjnie wchodził w skład batalionu „Zośka”, a taktycznie był podporządkowany ppłk. Janowi Mazurkiewiczowi ps. „Radosław”. Należy wspomnieć, iż do służby pancernej zgłosiło się wielu chętnych, którzy posiadali doświadczenie związane ze służbą w nielicznych jednostkach polskiej broni pancernej przed wojną.
