Do dziś przebieg wydarzeń z tamtego dnia owiany jest legendami. Jedna, powielana w artykułach Jacka Jantara, wykreowała obraz Junoszy jako zdrajcy współpracującego z hitlerowcami, który przyczynił się do „wielkiej wsypy” w dowództwie AK i aresztowania komendanta głównego AK gen. Stefana Grota-Roweckiego.
Po odczytaniu wyroku Junosza płacząc, miał przyznać się do winy i zażyć truciznę podaną przez oddział egzekucyjny.
Według drugiej, głoszonej przez Romana Niewiarowicza, Bohdana Korzeniewskiego, Czesława Michalskiego, Ludwika Landaua, wyrok był wydany na jego żonę Jadwigę Galewską, lecz aktor zasłonił ją w krytycznym momencie oddania strzału przez oddział egzekucyjny. Według jeszcze innej – Galewskiej nie było w mieszkaniu, a państwo podziemne w celu zatuszowania pomyłki ogłosiło, że Stępowski również kolaborował z Niemcami.