Nawigacja

Armia Czerwona na ziemiach polskich po 1944 roku

Krzysztof Filip: Gwałty, mordy i rabunki: obecność Armii Czerwonej w Gdańsku w 1945 roku

Tuż przed zdobyciem, Gdańsk stanowił tygiel narodowościowy z przewagą ludności niemieckiej. Z sowieckich źródeł wynika, że zamieszkiwało go 400 tys. osób, a wliczając peryferie i uchodźców – nawet 2,5 mln. W ramach operacji pomorskiej szturm na Gdańsk prowadziły wojska II Frontu Białoruskiego, wspierane przez alianckie bombowce. Oficjalnie miasto zdobyto 30 marca, ale walki trwały dłużej.

  • Widok na spalone gdańskie spichlerze (ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku)
    Widok na spalone gdańskie spichlerze (ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku)

„Urry…, urry!”

Zdobywcy traktowali ten teren jak zdobycz wojenną. Zdaniem historyka Jana Daniluka, ich schemat działania był następujący: „grupa żołnierzy radzieckich wchodzi do budynku, rabuje, potem gwałci kobiety, wychodząc wrzuca do środka wiązkę granatów”. Najchętniej kradziono zegarki („urry”), buty, biżuterię i alkohol, wielu żołnierzy było pijanych. Łupiono, dewastowano i podpalano obiekty sakralne, instytucje i mieszkania. Dochodziło do masowych mordów, jak np. w niemieckim lazarecie w gmachu obecnej Politechniki Gdańskiej, w szpitalu św. Elżbiety (w każdym z tych miejsc życie straciło kilkuset mieszkańców) czy też w podpalonym przez Sowietów kościele św. Józefa, w którym zamknięto kilkadziesiąt osób. Czerwonoarmiści organizowali deportacje cywilów, represjonowali akowców i innych patriotów, zwalczali podziemie niepodległościowe, wprowadzali terror, demontowali porty, fabryki i wszelkie urządzenia, dezorganizowali życie miejscowości.

więcej

gazetalubuska.pl
pomorska.pl
nowosci.com.pl
expressbydgoski.pl
gp24.pl
gs24.pl
gk24.pl
dziennikbaltycki.pl

do góry