Kapitan Franciszek Michnar – Markowianin zamordowany w Katyniu

Walczył o niepodległość, a po jej odzyskaniu z oddaniem służył w odrodzonej armii. Wzięty do sowieckiej niewoli, zamordowany wiosną 1940 roku. Dla takich jak kapitan Franciszek Michnar kaci z NKWD nie mieli litości…

Urodził się 28 września 1892 r. w Markowej jako syn Michała i Franciszki z domu Inglot. Był żołnierzem zawodowym, uczestnikiem I wojny światowej (w szeregach wojska austro-węgierskiego), wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został oficerem zawodowym Wojska Polskiego w korpusie oficerów gospodarczych. Pełni obowiązki płatnika w służbie administracyjnej 23 Pułku Piechoty we Włodzimierzu Wołyńskim, następnie – w stopniu kapitana – był oficerem gospodarczym w 27 Pułku Artylerii.

Odpowiadał za finanse jednostki – obsługę budżetu, rozliczenia i wypłatę żołdu. Ceniony przez przełożonych za fachowość i sumienność.

Pracował – czytamy w jednej z opinii – „z wielką korzyścią dla Skarbu Państwa i gospodarki pułkowej”. W jednej z charakterystyk napisano: „Umysł jasny i trzeźwy, orientacja szybka, pamięć doskonała, znajomość przepisów gruntowna, bardzo duża umiejętność organizowania pracy, planowość, systematyczność i konsekwencja”. Prywatnie społecznik i miłośnik tenisa.

Pomimo sporej odległości, dzielącej Włodzimierz Wołyński i Markową, kpt. Michnar nie tracił kontaktu z rodzinną wsią. Dowodem na to m.in. jest gwóźdź z jego nazwiskiem na sztandarze Ochotniczej Straży Pożarnej w Markowej, umieszczony tam podczas jego poświęcenia w 1932 r.

Po 17 września 1939 r. dostał się do sowieckiej niewoli. Został zamordowany w kwietniu lub maju 1940 r. Miejsce jego pochówku nie jest znane. Najprawdopodobniej został pogrzebany w Bykowni koło Kijowa, gdzie na polskim cmentarzu wojennym znajduje się poświęcona mu tabliczka epitafijna.

oprac. dr Mateusz Szpytma

do góry