Do sanktuarium w Piekarach Śląskich od 1947 r. w ostatnią niedzielę maja każdego roku podążają pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców. O tym, że regularnie brał udział w tych stanowych pielgrzymkach, określanych mianem „pielgrzymek świata pracy”, kard. Wojtyła, świadczą jego wpisy w księdze pamiątkowej przechowywanej w archiwum parafii w Piekarach Śląskich.
Po raz pierwszy przybył tu jako arcybiskup krakowski 13 czerwca w 1965 r. Uczestniczył w rekoronacji obrazu Matki Bożej Piekarskiej, której dokonał prymas Stefan Wyszyński. Uroczystość połączono z doroczną pielgrzymką mężczyzn i młodzieńców, która nie mogła się odbyć w tradycyjnym terminie. Karol Wojtyła przewodniczył Mszy św. dla pielgrzymów oraz wygłosił kazanie. Po raz kolejny arcybiskup krakowski przybył do Piekar Śląskich na uroczystości milenijne 22 maja 1966 r. i wygłosił naukę stanową dla pielgrzymów. Rok później znów w majowe dni nawiedził sanktuarium i miał naukę stanową dla mężów. Z tą pielgrzymką wiązał się także osobisty wątek Wojtyły, ponieważ następnego dnia po pobycie w Piekarach otrzymał nominację kardynalską ogłoszoną przez papieża Pawła VI.
Przypomniał ten fakt w kolejnym roku, mówiąc do zgromadzonych:
„Drodzy moi Bracia Pielgrzymi, przychodzę dzisiaj na Wasze zaproszenie – z wielką wdzięcznością – nie mogę się powstrzymać od tego, ażeby wyznać Wam moją szczególną tajemnicę. […] Myślałem, żeby o tym nie mówić, następnie doszedłem do wniosku, że trzeba o tym powiedzieć. Pamiętacie, byłem w Piekarach w roku ubiegłym i przemawiałem na popołudniowej nauce stanowej do mężów. […] Moi drodzy Bracia, trochę mi to wstyd powiedzieć, ale równocześnie trudno do tego się nie przyznać. Otóż stało się tak, że gdy następnego dnia wróciłem do Krakowa, znalazłem na biurku list Ojca św., powołujący metropolitę krakowskiego do Kolegium Kardynałów”.
I przyznał, że uważa Matkę Bożą Piekarską za szczególną patronkę swojego powołania. Kardynał Wojtyła był kaznodzieją na pielgrzymkach mężczyzn także w późniejszych latach. Podczas swoich wystąpień popierał starania biskupa katowickiego o budowę kościołów na nowych osiedlach oraz prawo do wolnej od pracy niedzieli.
Dlatego też wspierał bp. Herberta Bednorza w walce ze znienawidzonym przez górników czterobrygadowym systemem pracy w kopalniach. Oprócz tego apelował o chrześcijańskie wychowanie dzieci oraz poszanowanie więzi rodzinnych i społecznych. I tak było aż do chwili, gdy wybrano go na Stolicę Piotrową. Stał się Janem Pawłem II, ale nawet wtedy czuł się związany z Piekarami Śląskimi i do końca życia corocznie słał telegram do pielgrzymów.
Przygotowania na przyjęcie Ojca Świętego
Nawiedzenie sanktuarium w Piekarach Śląskich przez Jana Pawła II podczas pierwszej pielgrzymki okazało się niemożliwe z powodu postawy ówczesnych władz województwa katowickiego. Szczególnie przeciwny wizycie był I sekretarz KW PZPR Zdzisław Grudzień, który zorganizował przeciwko niej dość skuteczną akcję propagandową.
Wobec tego papież zaprosił mieszkańców Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego na Jasną Górę, gdzie 6 czerwca odprawił Mszę św., a podczas kazania nawiązał do swoich wizyt w sanktuarium piekarskim.
Piekary Śląskie znalazły się w programie drugiej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Podczas wizji lokalnej okazało się jednak, że na terenie Kalwarii Piekarskiej jest zbyt mało miejsca dla przyjęcia rzeszy wiernych. Arcybiskup senior Wiktor Skworc, jeden z odpowiedzialnych za przygotowanie tej pielgrzymki, tak to wspominał:
„uświadomiliśmy sobie, że z powodu braku odpowiedniego terenu spotkanie papieża z wiernymi nie jest możliwe w piekarskim sanktuarium ani przy kopcu powstań śląskich w Piekarach”.
