Marynarka wojenna II RP
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Polska musiała się zmierzyć z wieloma problemami takimi, jak: integracja ziem polskich, kryzys gospodarczy, obrona granic i niesprzyjająca sytuacja międzynarodowa. W celu zapewnienia Polsce bezpieczeństwa należało powołać takie siły zbrojne, które będą stanowić fundament jej obronności. Dlatego obok wojsk lądowych, rozwój marynarki wojennej uznano za priorytet.
Już w listopadzie 1918 r. pierwsze rozkazy związane z tworzeniem polskiej marynarki wojennej wydał gen. Tadeusz Rozwadowski. Komendę nad powracającymi do kraju marynarzami oddał pułkownikowi marynarki wojennej Bogumiłowi Nowotnemu, który w dniach 8-10 listopada przejął od Niemców Flotę Wiślaną. W wyniku tych działań powstał zalążek polskiej marynarki wojennej. Jednak brak infrastruktury do budowy potrzebnych okrętów spowodował, że okręty miały być zakupione w stoczniach zagranicznych m.in. we Francji. Pierwsze plany zakładały zakup 2 krążowników, 6 kontrtorpedowców, 12 torpedowców i 12 okrętów podwodnych. Jednak słaba sytuacja finansowa państwa polskiego oraz postępujący kryzys gospodarczy w Europie zredukowały te plany do absolutnego minimum.
Powstanie okrętu ORP „Burza”
W wyniku podpisanej umowy w 1926 r. rząd polski zlecił stronie francuskiej wybudowanie dwóch niszczycieli „Wicher” i „Burza”. Warto tutaj dodać, że wyboru nazw dla budowanych w Blainville niszczycieli, określanych wówczas jako kontrtorpedowce, dokonał ówczesny Minister Spraw Wojskowych marsz. Józef Piłsudski rozkazem z dnia 27 lipca 1926 r.
Budowa ORP „Burza” wzorowana była na francuskim niszczycielu typu Bourrasque, z tą różnicą, że starano się wyeliminować wszelkie wady techniczne, które były obecne we francuskich okrętach tego typu. Mowa tutaj o braku podwójnego dna w żywotnych częściach okrętu czy niewystarczającej ilości miejsca na uzbrojenie przeciwlotnicze.
Wodowanie okrętu nastąpiło 16 kwietnia 1929 r., a 10 sierpnia 1932 r. „Burza” weszła do służby. Budowa okrętu trwała aż 6 lat, 3 miesiące i 12 dni – o 33 miesiące dłużej, niż przewidywał to harmonogram przyjęty wraz z umową. Pod względem konstrukcji i danych taktyczno-technicznych zaraz po wybudowaniu „Burza” nie różniła się od bliźniaczego „Wichra”.
W okresie międzywojennym w ramach oficjalnych wizyt zagranicznych „Burza” odwiedziła Sztokholm, Leningrad, Kilonię, Helsinki, Tallin, Rygę. Wielkość okrętu i zastosowane w nim rozwiązania techniczne za każdym razem przyciągały liczne tłumy wszędzie tam, gdzie się pojawiał. Warto tutaj dodać, że ORP „Burza” reprezentował też Marynarkę Wojenną RP na rewii morskiej w Spithead przy okazji koronacji Jerzego VI.
W służbie na morzach i oceanach
Polskie niszczyciele ORP „Burza”, ORP „Grom” i ORP „Błyskawica” 30 sierpnia 1939 r. w ramach Planu Peking opuściły polskie porty i 1 września na Morzu Północnym podporządkowały się flocie brytyjskiej. Od początku II wojny światowej brały udział w licznych patrolach bojowych na morzach, eskortowaniu konwojów, stawianiu min itp.
W kwietniu i maju 1940 r. ORP „Burza” wziął udział w kampaniach norweskiej i francuskiej. Następnie pływał w konwojach atlantyckich. Na uwagę zasługuje akcja z października 1940 r., kiedy „Burza” uczestniczyła w ratowaniu rozbitków ze zbombardowanego przez Luftwaffe transatlantyka „Empress of Britain”.
W sumie, w trakcie II wojny światowej „Burza” przebyła ok. 100 000 mil morskich, wykonała 45 patroli i innych zadań bojowych, uczestniczyła w ochronie 19 konwojów oceanicznych (w tym 6 na trasach do Ameryki Północnej, 5 do Afryki Zachodniej, 6 do Gibraltaru, 1 do Islandii, 1 do Murmańska) oraz 25 konwojów na wodach wokół Wysp Brytyjskich. Ponadto ORP „Burza” wielokrotnie udzielała pomocy załogom zatopionych i uszkodzonych okrętów i statków – łącznie uratowała ponad 500 rozbitków.
Długi powrót do domu
W związku z rozwiązywaniem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie 26 września 1946 r. Kierownictwo Marynarki Wojennej nakazało opuszczenie polskiej bandery na „Burzy” i przekazanie okrętu do dyspozycji władz brytyjskich. Dopiero w 1947 r. rozpoczęły się rozmowy pomiędzy przedstawicielami rządu w Warszawie i władz Wielkiej Brytanii na temat sprowadzenia okrętu do Polski.
W efekcie dopiero w 1951 r. okręt powrócił do Gdyni. Do 1960 r. okręt pełnił jeszcze służbę jako okręt przeciwlotniczy. Jednak decyzją władz został wycofany ze służby i przekształcony w muzeum. Nowym zadaniem okrętu było przedstawianie i popularyzacja polskich tradycji morskich. Okręt cieszył się dużą popularnością wśród dorosłych i młodzieży szkolnej – w ciągu 16 lat odwiedziło go aż 3,75 mln zwiedzających.
W 1976 r. rozważano jeszcze umieszczenie okrętu jako muzeum w Szczecinie, ale miasto nie było tym zainteresowane. W konsekwencji podjęto decyzję o jego zezłomowaniu. Niektóre jego elementy znajdują się obecnie w Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu oraz w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
Polecamy:
- Infografiki: Bitwa o Narvik – pierwsze zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej z udziałem Polaków (9 kwietnia – 8 czerwca 1940)
- Publikacja: Sądownictwo w Marynarce Wojennej w latach 1945-1955
- Publikacja: Polacy na morzach i oceanach w latach II wojny światowej
- Publikacja: Raz na wodzie, raz pod wodą. Wspomnienia (1930-1961)
- Publikacja: Adam Dedio (1918–1947). Dobry syn
- Publikacja: Amor patriae nostra lex. Rzecz o komandorze Stanisławie Mieszkowskim
- Daniel Sieczkowski: Proces komandorów. Krwawe lata Marynarki Wojennej
- Olga Nowicka: Stefan Półrul – marynarz, który miał nigdy nie wrócić do domu
- Jarosław Wróblewski: Czerwone mury krwawego Mokotowa
- Kazimierz Krajewski: Sprawa kapitana „Hala”. Historia jednego oszczerstwa i wielu jego skutków
- Janusz Wróbel: Wielki rejs „Daru Pomorza”
- Janusz Wróbel: Polska Marynarka Handlowa na wojennych szlakach (1939-1945)
