Nawigacja

Armia Czerwona na ziemiach polskich po 1944 roku

Janusz Wróbel: Sowiecki terror na Ziemi Łódzkiej

W styczniu 1945 r. przez Ziemię Łódzką przetoczył się błyskawicznie pancerny walec Armii Czerwonej. W ciągu kilkunastu dni zmiótł władze nazistowskie i zmusił do ucieczki setki tysięcy mieszkających tu Niemców. Koniec ich rządów pozostali mieszkańcy regionu przyjęli z ogromną ulgą i radością. Żołnierzy sowieckich witano jak wyzwolicieli spod niemieckiej tyranii, a z ich wkroczeniem wiązano nadzieję na odbudowę wolnego od codziennej trwogi, spokojnego życia, w ramach odbudowanego państwa polskiego. Nie trwało to długo.

  • Anna.Radziwiłłowa. Fot. Zasób własny J. Wróbel
    Anna.Radziwiłłowa. Fot. Zasób własny J. Wróbel

Polacy wiwatujący na cześć żołnierzy sowieckich na ulicach Łodzi, nie mieli na ogół wiedzy o rzeczywistych zamiarach Stalina wobec Polski. Żyjąc przez pięć lat w izolacji od świata zewnętrznego, na terenach, gdzie polski ruch oporu był stosunkowo słaby, a prasa konspiracyjna rzadkością, nie mogli się orientować, że celem Sowietów jest nie tylko podporządkowanie Polski pod względem politycznym, ale także narzucenie jej ustroju komunistycznego ze wszystkim tego konsekwencjami dla życia politycznego, ekonomicznego i społecznego. Wprawdzie Niemcy szeroko informowali Polaków o zbrodni katyńskiej, ale ich propaganda w opinii większości Polaków nie zasługiwała na wiarygodność.

więcej

dzienniklodzki.pl
►ekspressilustrowany.pl

do góry