Przykład ten pokazuje rzetelność dziennikarzy „Gazety Wyborczej” i sposób prowadzenia przez nich dyskusji w sprawie J. Kuronia. Red. P. Wroński jest z wykształcenia historykiem; pamiętam, że w latach 80. razem uczęszczaliśmy na zajęcia na UJ w jednej grupie, na historii, nie może się on więc tłumaczyć, że nie wie, jak się redaguje i opracowuje publikację źródeł. Wskazuje to, że manipulacja ta miała charakter świadomy. Tak jak i podana przez niego informacja, że prof. Andrzej Nowak, red. naczelny „Arcanów” jest członkiem „Rady IPN”.
Henryk Głębocki
historyk, pracownik Instytutu Historii UJ
i Biura Edukacji Publicznej IPN w KrakowieRed. Paweł Wroński w Radio TOK FM (6 września 2006 r. ):
„W poprzedniej audycji dworowałem sobie z warsztatu historyków IPN-u na przykładzie dokumentów Kuronia i właśnie twierdziłem, że nie opatrzyli tego żadnym zastrzeżeniem, informacji o tym, że Gazeta Wyborcza powstała w 1985 roku. Oczywiście takiego zastrzeżenia w „Życiu Warszawy”, gdzie były przedrukowane te materiały nie ma, natomiast w Arcanach jest zrobiony po bożemu przypis, którego ja nie zauważyłem, że to jest pomyłka SB-ka i być może mu chodziło o jakąś zupełnie efemeryczną gazetkę, która się nazywała Wyborowa i która tam była wydawana, 2 czy 3 numery. Także oni to zauważyli, oni zrobili akurat pod tym względem swoją robotę bardzo dobrze. Także bardzo ich przepraszam, że z nich szydziłem, bo to najgorzej kiedy się później okazuje że coś jest nie tak.”
08.09.06