Celem operacji „Overlord” było utworzenie nowego frontu w Europie Zachodniej przeciwko Niemcom. Z portów Wielkiej Brytanii w morze wyszła flota inwazyjna licząca półtora tysiąca transportowców – w tym dziesięć pod polską banderą – wypełnionych żołnierzami i sprzętem. Towarzyszyło im 1200 okrętów osłony i wsparcia oraz 4 tys. barek desantowych, które miały posłużyć do przewiezienia żołnierzy na ląd. Wśród okrętów eskorty znajdowały się polskie niszczyciele „Błyskawica” i „Piorun”, a niszczyciele eskortowe „Krakowiak” i „Ślązak” oraz krążownik „Dragon” przydzielono do sił wsparcia ogniowego desantu. W inwazji brały też udział polskie przedwojenne statki, które na czas operacji służyły do transportu broni i zaopatrzenia – SS „Chorzów”, SS „Katowice”, SS „Kmicic”, SS „Kordecki”, SS „Kraków”, SS „Narocz”, SS „Poznań” i SS „Wilno”.
Wsparcie z powietrza zapewniało ponad 10 tys. sojuszniczych samolotów, bombowców i myśliwców, m.in. polscy lotnicy ze 131. Skrzydła Myśliwskiego i 133. Skrzydła Myśliwskiego. Maszyny pomalowano w charakterystyczne szerokie białe i czarne pasy, ułatwiające szybkie odróżnienie samolotów aliantów od niemieckich. W składzie sił lotniczych były także trzy polskie dywizjony bombowe. Dywizjon 305 przygotował na D-Day 23 załogi bojowe.
W noc przed lądowaniem Polacy prowadzili działania rozpoznawcze na plażach i bombardowali rejony planowanego lądowania wojsk inwazyjnych. Kolejne noce dywizjon spędził na atakowaniu celów kolejowych i drogowych. W tym czasie przydzielony do Lotnictwa Obrony Wybrzeża Dywizjon 304 „Ziemi Śląskiej” patrolował wody Kanału La Manche i Zatokę Biskajską w poszukiwaniu niemieckich okrętów podwodnych. Polskie Wellingtony trzykrotnie atakowały U-Booty, a 18 czerwca załoga kpt. Ludwika Antoniewicza zatopiła niemiecką jednostkę (prawdopodobnie U-988 lub U-1191). Inwazję wsparł też przydzielony do Bomber Command Dywizjon 300 „Ziemi Mazowieckiej”.
W drugiej fazie inwazji do akcji weszły polskie oddziały lądowe, m.in. pod Caen, walczyła polska 1. Dywizja Pancerna. Polacy odcięli jednostkom niemieckiej 7 Armii jedyną drogę odwrotu z okrążenia.
„Niemcy byli jakby w butelce, a polska dywizja była korkiem, którym ich w niej zamknęliśmy” – powiedział dowodzący siłami lądowymi gen. Bernard Montgomery.
***
Zapraszamy do zapoznania się z publikacjami Instytutu Pamięci Narodowej poświęconymi walkom w czasie II wojny światowej na zachodzie Europy. Najnowszą pozycją jest anglojęzyczne wydanie albumu pt. „Aviation art of Piotr Górka”. Zawiera obrazy autorstwa Piotra Górki nawiązące do tematyki Polskich Sił Powietrznych walczących z terenu Wielkiej Brytanii.
Ponadto mogą Państwa zainteresować artykuły opublikowane na stronach IPN:
oraz w portalach: