Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

W nawiązaniu do publikacji zamieszczonej w „Gazecie Wyborczej Lublin” z dnia 5 marca 2007 r. pt. „Jak lubelski IPN komendantów tropi”

08.03.2007
W nawiązaniu do publikacji zamieszczonej w „Gazecie Wyborczej Lublin” z dnia 5 marca 2007 r. pt. „Jak lubelski IPN komendantów tropi” informuję, co następuje:
 
1. treść wskazanego artykułu oraz zestawienie wypowiedzi Panów Naczelników dr Rafała Wnuka i prokuratora Jacka Nowakowskiego zdają się sugerować, jakoby w lubelskim Oddziale IPN występowały problemy w komunikacji pomiędzy komórkami organizacyjnymi w procesie realizacji ustawowych zadań Instytutu, w tym postępowań prowadzonych przez pion śledczy IPN. W tej sytuacji pragnę stanowczo stwierdzić, że supozycje takie są całkowicie bezpodstawne i nieuzasadnione. Pion śledczy IPN Lublin przez cały czas prowadzenia postępowania ściśle współpracował z pionem archiwalnym, który na bieżąco przeprowadzał kwerendy i dostarczał potrzebne akta oraz informacje ważne dla śledztwa. W jednym przypadku prokurator zwrócił się o pomoc do pionu historycznego IPN Lublin o uzupełnienie kwerendy i taką odpowiedź w bardzo szybkim czasie uzyskał, o czym redaktor P. Reszka został poinformowany przez naczelnika BEP Lublin dr. Rafała Wnuka. Informacji tej jednak w artykule nie umieścił.
 
2. zaznaczyć należy, że autor publikacji potraktował problem pobieżnie, koncentrując się na zagadnieniu ustalania danych osobowych b. komendantów wojewódzkich MO. W rzeczywistości kwestia ta jest jednym z wielu wątków prowadzonych śledztw.
Występujące trudności, o czym Pan redaktor Reszka został poinformowany, są związane np. z ustaleniem osoby, która podpisała się pod konkretną decyzją, w miejscu wskazanym jako „Komendant Wojewódzki MO”. Widnieje tam nieczytelny podpis, a według ustaleń procesowych przynajmniej dwie osoby z byłej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej były uprawnione do jego złożenia.
 
3. wreszcie pragnę podkreślić, że nie jest prawdą – co również sugeruje autor publikacji – iż prokuratorzy IPN w Lublinie nie dążą do ustalenia osób odpowiedzialnych za wydanie decyzji o internowaniu. Przypomnę, że śledztwo nie dotyczy tylko ustalenia osób odpowiedzialnych za bezprawne pozbawienie wolności osób internowanych, ale również obejmuje wszelkie działania podejmowane przez SB, a zmierzające do rozpracowania i dezintegracji opozycji politycznej (w tym m.in. typowanie osób do internowania). Śledztwa zostały wszczęte na przełomie listopada i grudnia 2005. Od tego momentu ustalono listę osób internowanych na obszarach byłych województw: lubelskiego, zamojskiego, chełmskiego, siedleckiego, radomskiego i bialskopodlaskiego, a w każdym województwie to liczba przynajmniej 100 osób. W obecnej chwili są oni cały czas przesłuchiwani w charakterze pokrzywdzonych. Przed każdym takim przesłuchaniem prokuratorzy tutejszego Oddziału IPN zapoznają się z aktami personalnymi osoby internowanej.
  
 
Jacek Welter
dyrektor IPN o/Lublin
do góry