Wykładowca stwierdził m.in., że "wyroku w procesie norymberskim nie będzie można uznać za zamknięty, dopóki polscy prokuratorzy nie dopiszą do niego winnych Zbrodni Katyńskiej. Zbrodnia Katyńska przypisana Niemcom znajduje się w akcie oskarżenia, a w wyroku już się nie pojawia. Z przebiegu procesu można wywnioskować, że toczył się on pod dyktando prokuratorów i sędziów z ZSRR. Prof. Witold Kulesza jest przekonany, że zachodni alianci mieli świadomość manipulowania sprawą Zbrodni Katyńskiej podczas procesu w Norymberdze. W procesie norymberskim nie występował choćby jeden Polak jako sędzia lub prokurator, bo taka była wola organizatorów procesu, naszych sojuszników, tak z Zachodu jak i ze Wschodu. To był polityczny cynizm, bo przecież wszyscy wiedzieli, że to w Polsce rozpoczęły się zbrodnie hitlerowskie i tu najdłużej trwały. Raport polskiego sądu o zbrodniach niemieckich czytał rosyjski prokurator, jednym tchem wymieniając wśród niemieckich zbrodni także Katyń. Amerykański oskarżyciel napisał w swoim pamiętniku, że Zbrodnia Katyńska była "brodawką polityczną", czyli czymś, czego nie wypada zauważać. To jest brodawka, ale na twarzy Temidy. Polscy prokuratorzy na pewno dopiszą sprawę Zbrodni Katyńskiej do wyroku w procesie norymberskim."
Prof. Witold Kulesza mówił do wypełnionej słuchaczami sali przez ponad 2.5 godziny bez przerwy z wielkim zaangażowaniem i retorycznym talentem.
Odpowiedział wyczerpująco na zadawane przez słuchaczy pytania, pogłębiając w ten sposób poruszone wcześniej w wykładzie problemy. Słuchacze, uczestnicy tego spotkania, nagrodzili prof. Witolda Kuleszę długimi oklaskami. Pośród słuchaczy byli przedstawiciele organizacji kombatanckich, katyńskich, żołnierze AK, więźniowie polityczni, młodzież licealna i studencka.
Aktualności
Wykład prof. Witolda Kuleszy w Klubie Historycznym im. gen. Roweckiego „Grota” – Poznań, 25 października 2005 r.
28.10.2005