W auli liczącej już ponad 120 lat szkoły – dawnego gimnazjum, dziś Liceum Ogólnokształcącego Nr 1 – zebrało się ponad 150 osób – uczniów szkoły, nauczycieli, kombatantów, mieszkańców miasta. Organizatorzy zaproponowali oryginalną formułę spotkania: dzieje konspiracji starogardzkiej pokazano przez pryzmat historii rodziny Pillarów, która w tę konspirację była zaangażowana od początku i poniosła bolesne ofiary. Taka formuła sprawiła, że wszystkie omawiane problemy stały się bliższe uczestnikom konferencji, także w kontekście historii ich własnych rodzin.
Dr hab. Andrzej Gąsiorowski, pracownik naukowy Muzeum Stutthof, przypomniał dzieje Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”, której struktury istniały także w powiecie starogardzkim. Mężem zaufania konspiratorów był tam Jan Pillar (1882-1944), a komendantem organizacji powiatowej jego syn Artur (1915-1945). Jan został zamęczony w obozie, Artur zmarł, mimo młodego wieku, krótko po ewakuacji grupy więźniów obozu do Szwecji. W dokumentach podpisanych przez sturmbanführera SS, scharakteryzowano obu jednoznacznie: „zawzięci Polacy; zostaną umieszczeni w obozie koncentracyjnym”.
Dr Gąsiorowski zwrócił uwagę na dwa ważne akty dywersyjne konspiracji pomorskiej: wysadzenie pociągów relacji Königsberg – Berlin pod Starogardem (9 VI 1942) i pod Czarną Wodą (20 VI 1942). Według brytyjskiego, publikowanego już źródła, akcje te były próbami zamachów na życie Hitlera, który przejeżdżał tą trasą w drodze do Wilczego Szańca lub Berlina. Według tego źródła partyzanci mieli być doskonale uzbrojeni (broń maszynowa), a ładunki odpalili za pomocą sygnału radiowego. Informacje te nie zostały jednak dotychczas potwierdzone w innych źródłach i sprawa wymaga dalszych badań.
Piotr Szubarczyk z OBEP IPN Gdańsk przedstawił dzieje rodziny Pillarów w świetle zachowanych dokumentów i zdjęć. Jan Pillar był wybitnym działaczem społecznym, zaangażowanym w dzieło odrodzenia Polski jeszcze przed decyzjami traktatu wersalskiego odnośnie Pomorza. Był architektem i budowniczym, lecz angażował się też w liczne przedsięwzięcia publiczne, a dzieci wychował na gorących patriotów.
Kazimierz Burczyk z Powiatowej Komendy Straży Pożarnej przedstawił zasługi Jana Pillara dla straży pożarnej w powiecie po 1920 r. (był jej prezesem), a miejscowi uczniowie LO (Marta Flis, Anna Maleszyk, Alicja Paraszczuk i Tomasz Stopa) wygłosili ciekawe komunikaty dotyczące Artura Pillara (w świetle zachowanych relacji współwięźniów) oraz tajemnicy jego pochówku. Pochowany na cmentarzu w Malmö, 3 lata później (1948) został nieoczekiwanie ekshumowany z grupą francuskich lotników do Francji. Do dziś nie udało się rodzinie ustalić miejsca nowego pochówku.
Ostatnia z pokolenia międzywojennego rodu Pillarów – córka Jana, siostra Artura, przed wojną uczennica tej szkoły – Pani Halina Pillar podziękowała zgromadzonym za udział w konferencji i wyraziła radość, że pamięć o jej bliskich będzie żyła w świadomości starogardzkiej młodzieży.
Fotografie:
-
Niemiecka charakterystyka ojca i syna Pillarów podkreśla, że są „zaciętymi Polakmi” i trzeba ich umieścić w obozie koncentracyjnym.
-
Zawiadomienie komendanta obozu Stutthof o śmierci Jana Pillara. Wdowa po Janie – Maria Pillarowa – odmówiła wówczas przyjęcia urny z prochami męża z rąk obozowych morderców. Postanowiła pamięć Męża uczcić modlitwą.
-
Niemiecki pociąg relacji Königsberg-Berlin po akcji partyzantów z TOW „Gryf Pomorski” 9 VI 1942 r.