„Nie byłoby wolnej Polski, nie byłoby niepodległości, gdyby nie «Solidarność»” powiedział prezes IPN dr Jarosław Szarek podczas inauguracji cyklu.
-
Pierwsze spotkanie z cyklu „Solidarność. Spotkanie po latach”. Na zdj. od lewej: Jarosław Szarek, Seweryn Jaworski, Jan Gutowski, Karol Szadurski i Adam Szymański. Fot. Sławek Kasper (IPN) -
Pierwsze spotkanie z cyklu „Solidarność. Spotkanie po latach” poświęcone Hucie Warszawa – 24 października 2018. Fot. Sławek Kasper (IPN) -
Pierwsze spotkanie z cyklu „Solidarność. Spotkanie po latach” poświęcone Hucie Warszawa – 24 października 2018. Fot. Sławek Kasper (IPN)
Pierwsze spotkanie poświęcone było „Solidarności” Huty Warszawa. Zebrani uczcili chwilą ciszy pamięć zmarłego w sierpniu Marka Jasiewicza, przywódcy podziemnej „Solidarności” w Hucie, odznaczonego niedawno Krzyżem Wolności i Solidarności. Następnie swoimi wspomnieniami podzielili się uczestnicy strajku w sierpniu 1980 r.: Seweryn Jaworski, Adam Szymański, Jan Gutkowski, Jacek Lipiński i Karol Szadurski.
Zapis spotkania na kanale IPNtv:
Huta Warszawa była pierwszym stołecznym zakładem pracy, który przyłączył się do strajku w Stoczni Gdańskiej. Seweryn Jaworski, przewodniczący komitetu strajkowego, wyjaśnił, że początkowo obawiano się, że protest w Gdańsku zakończy się tak, jak w grudniu 1970 r. – masakrą robotników. Przyłączenie się hutników miało być wsparciem dla stoczniowców, a dla władzy czytelnym sygnałem, że tym razem historia musi się potoczyć inaczej.
Strajk ogłoszono wieczorem 28 sierpnia przez „głośnomówiącą” (radiowęzeł) na wydziale walcowni Średnio-drobnej. Jeszcze tej samej nocy przyłączyły się do niego kolejne zmiany i wydziały. Protest poparła zdecydowana większość robotników, także członkowie PZPR, a nawet – jak przypomnieli uczestnicy spotkania – zatrudnieni w Hucie byli funkcjonariusze UB. Msze święte dla strajkujących i ich rodzin odprawiło kilku księży, a wśród nich wysłannik kardynała Wyszyńskiego – ks. Jerzy Popiełuszko, który został potem kapelanem zakładu.
Dyrekcja huty nie miała wyjścia i musiała przystać na postulaty hutników. Podpisane nocą z 31 sierpnia na 1 września porozumienie powołało komitet założycielski niezależnych związków zawodowych. Ten „gorący” przełom sierpnia i września 1980 r. oraz przypomniały archiwalne materiały filmowe i zdjęcia zaprezentowane w trakcie spotkania.
Link do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/384423015429300/
NSZZ „Solidarność” to prawdziwy fenomen: wielomilionowy związek zawodowy, autentyczna reprezentacja ludzi pracy, a zarazem organizacja polityczna funkcjonująca demokratycznie w niedemokratycznym państwie. Kolebką „Solidarności” były wielkie zakłady pracy, m.in. Stocznia Gdańska, Stocznia Szczecińska, śląskie kopalnie czy zakłady mechaniczne w Ursusie, w których latem 1980 r. rozpoczęły się masowe strajki. Ich wyjątkowa forma – wyraz solidarności z innymi protestującymi zakładami z różnych branż – nie tylko dał „Solidarności” nazwę, lecz przede wszystkim przesądził o jej unikatowym charakterze.














