Panelistów i przybyłą publikę powitał prof. Klaus Ziemer, dyrektor NiemieckiegoInstytutu Historycznego w Warszawie. Prof. Ziemer podziękował IPN za to, żezgodził się na prezentację wyników zespołu badawczego powołanego przez IPN dowyjaśnienia tej sprawy właśnie w Niemieckim Instytucie Historycznym. Moderującydyskusję dr hab. Paweł Machcewicz podkreślił, że w skład zespołu badawczegozajmującego się tą problematyką weszło blisko 20 historyków z takich ośrodkównaukowych jak: Warszawa, Poznań, Toruń i Bydgoszcz. Zauważył też, że wzainicjowanym po 1989 r. dialogu historyków z Polski i Niemiec doszło dowypracowania wielu wspólnych ocen wydarzeń z jakże przecież bolesnejprzeszłości, jednakże ,,bydgoska krwawa niedziela” wciąż pozostaje wydarzeniemcałkowicie odmiennie postrzeganym po obydwu stronach Odry. Do podjęcia na nowobadań na temat wydarzeń w Bydgoszczy w dniach 3 i 4 września 1939 r. przyczyniłsię prof. Jastrzębski, który zakwestionował swoje wcześniejsze ustalenia mówiąceo działaniach niemieckich dywersantów w grodzie nad Brdą. W ramach prac zespołubadawczego przeprowadzono kwerendy archiwalne i biblioteczne na terenie Niemiec,Rosji i Anglii, zaś efekt końcowy w postaci wydanych źródeł i studiów ukaże sięw pierwszej połowie przyszłego roku.
W ramach kilkunastominutowych wystąpień paneliści przedstawili stan badańzespołu, a także swoją własną ocenę i hipotezy co do przebiegu wydarzeń zpierwszych dni września 1939 r. w Bydgoszczy. Prof. Jastrzębski zaprezentowałmotywy, które skłoniły go do zakwestionowania swoich dotychczasowych ustaleń, abyły nimi przede wszystkim relacje bydgoskich Niemców spisane w okresiepowojennym i przechowywane w oddziale Archiwum Federalnego w Bayreuth. Zaznaczyłjednocześnie, że do dziś nie odnaleziono jednoznacznych dokumentów, którewskazywałyby na niemiecką akcję dywersyjną w mieście. Tragiczne wydarzenia 3 i 4września tłumaczył w dużej mierze powszechną paniką oraz dostaniem się broni wniepowołane ręce.
Odmienne stanowisko zajęli dr hab. Janusz Kutta i dr Tomasz Chinciński. Pierwszyz wymienionych zaprezentował strukturę demograficzną niemieckiej ludnościBydgoszczy w sierpniu 1939 r., a także wskazał na jej wysoki stopieńupartyjnienia przejawiający się członkostwem w takich organizacjach niemczyznyjak Deutsche Vereinigung (Zjednoczenie Niemieckie), Jungdeutschepartei (PartiaMłodoniemiecka), czy też miejscowej NSDAP. Użył przy tym określenia,,zaczadzenie brunatną ideologią”. Uznał przy tym, że niemiecka dywersja wgrodzie nad Brdą nie podlega wątpliwości, pozostaje jedynie kwestia dokładnegoustalenia instytucji III Rzeszy odpowiedzialnej za jej przeprowadzenie. Takżeliczbę poległych 358 Niemców uznał za zbyt wygórowaną. Wedle jego szacunkówzginąć miało pomiędzy 100 do 300 osób. Z kolei dr Chinciński zaprezentowałwyniki swej kwerendy przeprowadzonej w Militärarchiv we Freiburgu, podczasktórej znalazł dokumenty Abwehrstelle we Wrocławiu wskazujące na przygotowywanieniemieckiej dywersji w grodzie nad Brdą. Poza tym na prowadzenie przez stronęniemiecką działań dywersyjnych w Bydgoszczy wskazują również meldunki polskiejArmii ,,Pomorze”, które na gorąco relacjonują wydarzenia z Bydgoszczy. DrChinciński podkreślił, że historiografia PRL próbowała przemilczeć kwestięsamosądów dokonywanych na dywersantach, a także osobach narodowości niemieckiejw ogóle nie uwikłanych w dywersję.
Przedstawiciel strony niemieckiej prof. Hans-Erich Volkmann w swym wystąpieniuomówił kwestię badań nad ,,bydgoską krwawą niedzielą” prowadzonych przezhistoryków niemieckich w okresie powojennym. Podkreślił przy tym, że wydarzeniaz 3 i 4 września 1939 r. były często w Niemczech wykorzystywane politycznie, aosoby prowadzące badania w pierwszym okresie nie były do końca wiarygodne zewzględu na swój niejasny stosunek do dyktatury narodowo-socjalistycznej. Prof.Volkmann zaprezentował także materiał aktowy znajdujący się w niemieckicharchiwach, a który należałoby objąć kwerendą. W odniesieniu do wcześniejszychwypowiedzi polskich historyków, w tym m.in. dr. Chincińskiego, stwierdził, żenależy wyraźnie odróżniać plany akcji dywersyjnych od tych faktycznieprzeprowadzonych. Powołując się na korespondencję wysokich urzędnikówniemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych (Auswärtiges Amt) z sierpnia 1939r. uznał, iż mniejszość niemiecka na Pomorzu nie była zaopatrzona w konieczną dotakiej akcji broń.
Po wypowiedziach panelistów do dyskusji zaproszono zgromadzoną publiczność,której pytania oraz uwagi świadczyły o zainteresowaniu wydarzeniami w Bydgoszczysprzed 67 lat.
Fotografie:
Fot. 1 – Dyrektor Niemieckiego Instytutu Historycznego prof. Klaus Ziemerotwiera dyskusję.
Fot. 2 – Paneliści (od lewej): dr hab. Janusz Kutta, prof. dr hab. WłodzimierzJastrzębski, dr hab. Paweł Machcewicz, dr Tomasz Chinciński, prof. dr Hans-ErichVolkmann.
Fot. 3 – Uczestnicy spotkania.