Nawigacja

Видання IPN укр

Aktualności

„Milowy krok ku wolnej Rzeczypospolitej” – debata w Belwederze o Akcie 5 listopada

  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #1 Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #1
  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP)
  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #2 Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #2
  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #3 Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #3
  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #4 Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #4
  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #5 Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #5
  • Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #6 Debata historyków „Akt 5 listopada 1916 roku. Prolog niepodległości?” (Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP) #6

Milowy krok ku wolnej Rzeczypospolitej – debata w Belwederze o Akcie 5 listopada

Czy Akt 5 listopada 1916 roku był prologiem niepodległości Polski? – debatowali w stulecie jego ogłoszenia w Belwederze historycy, zaproszeni przez Kancelarię Prezydenta RP oraz Instytut Pamięci Narodowej. Porywająca dyskusja, której zapis opublikujemy online, otwiera cykl przygotowanych przez IPN dwuletnich obchodów 100-lecia polskiej drogi do suwerenności, urzeczywistnionej w 1918 roku.

„Obok obchodzonego w tym roku jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski, stulecie odrodzenia Państwa Polskiego to niewątpliwie najważniejsze wydarzenie, wokół którego koncentruje się nasza zbiorowa pamięć, poczucie uczestnictwa w historycznym łańcuchu pokoleń i duma z polskości. Chciałbym, aby przygotowania do tej doniosłej rocznicy służyły godnemu jej upamiętnieniu, a także narodowej refleksji. Jest to okazja, aby pogłębić wiedzę Polaków o tym, z jakim poświęceniem, trudem, odpowiedzialnością i mądrością nasi przodkowie zdołali „wybić się na niepodległość” – napisał do uczestników spotkania prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przez podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciecha Kolarskiego.

„Historia nie jest zamierzchłym czasem, zamkniętym w muzeach i archiwach, ale stanowi wciąż żywe dziedzictwo, zbiór doświadczeń pomocnych w podejmowaniu także współczesnych wyzwań. Historia nie daje prezentów, ale sprzyja tym, którzy czynem upominają się o swoje prawa i drogie im wartości” – podkreśliła głowa państwa, przypominając polską determinację w walce o wolność i narodową jedność, dzięki której odrodziło się nasze państwo. „To ciągle źródło naszej dumy patriotycznej i energii” – stwierdził Andrzej Duda, pozdrawiając uczestników i słuchaczy debaty.

Prezes IPN Jarosław Szarek, zapowiadając cykl debat historycznych i dziesiątki innych wydarzeń przygotowywanych przez Instytut, a związanych z rozpoczynającymi się obchodami stulecia naszej niepodległości, obiecał: – Pójdziemy drogą, którą szli nasi przodkowie. Przypomniał też, jak ostre były na początku XX wieku spory i podziały między Polakami. Gdy Legioniści, ruszając z krakowskich Oleandrów po drodze przybyli do Oblęgorka, chcąc oddać hołd Henrykowi Sienkiewiczowi, na którego dziełach się wychowali, ten przyjął ich chłodno, bo działania Legionów uważał za „szaleństwo”. – Rzeczpospolita, którą udało się zbudować, nie była doskonała, ale to było nasze państwo – powiedział Jarosław Szarek.

Akt dwóch cesarzy – przekroczony Rubikon?

– 5 listopada 1916 roku został przekroczony pewien Rubikon. I Dmowski, i Piłsudski potrafili to wykorzystać, nawet jeśli intencje ogłaszających akt zaborców – Niemiec i Austro-Węgier – nie zakładały niepodległości Polski – mówił prowadzący debatę prof. Włodzimierz Suleja, były dyrektor wrocławskiego oddziału IPN.

– Ranga Aktu 5 listopada 1916 roku jest niedoceniana, bo „nie miał szczęścia” ani w PRL, ani nie cieszył się wielkim uznaniem w II RP, m.in. z racji konfliktu między Józefem Piłsudskim a gubernatorem von Beselerem, wydającym manifest z ramienia Niemiec – mówił prof. Andrzej Chwalba. Niemcy myśleli w 1916 roku o stworzeniu niemieckiej Europy od Finlandii po państwo Habsburgów, ale ich deklaracja była zapowiedzią nowego bytu politycznego – Polski.

– 5 listopada to był start w niepodległość, choć znacznie wcześniej, w latach 1904–1908 nastąpiło wielkie narodowe poruszenie, to wtedy odczuwano „wielką energię narodową” – stwierdził prof. Tomasz Nałęcz. – Decydowała wielka polityka, a akt 5 listopada 1916 r. to początek układania Europy przez Niemcy, które były przekonane, iż I wojnę wygrają – dodał. – I choć akt miał zapewnić Niemcom polskiego rekruta, to jednak wiele nam się dzięki niemu udało. Tomasz Nałęcz przypomniał m.in., iż Józef Piłsudski potrafił wydać ordynację wyborczą w 10 dni po objęciu urzędu. Miał wcześniej gotowy tekst. Dziś politykom wydaje się to nierealne...

Niemcy pozwolili na polskie szkolnictwo i demonstrację

– Ta debata pozwala zadać pytanie, czy naród, jego elity, powinny pójść za każdym, kto machnie biało-czerwonym sztandarem i złoży mgliste obietnice. A ceną oferty aktu dwóch cesarzy była wielka danina krwi polskiego rekruta i rekwizycje polskiego majątku. Czy to byłaby atrakcyjna oferta w dłuższej perspektywie? – zastanawiał się prof. Krzysztof Kawalec.

– 5 listopada 1916 roku można uznać za prolog polskiej niepodległości i jedności – stwierdził prof. Grzegorz Kucharczyk. I przypomniał, że Niemcy pozwolili w Warszawie na otwarcie polskiego uniwersytetu, działały polskie szkoły, a 3 maja 1916 r. zezwolono nawet na wielką manifestację w rocznicę uchwalenia Konstytucji. Z wielu możliwości oferowanych przez zaborców Polscy potrafili skorzystać i prowadzić politykę: „brać, ale nie kwitować” – uznał naukowiec.

Krytycznie ocenił akt 5 listopada prof. Wojciech Roszkowski. Jego zdaniem chodziło przede wszystkim o polskie mięso armatnie w trakcie trwającej wielkiej wojny, a obietnice państwa polskiego nie mówiły ani o jego przyszłym ustroju, ani o granicach.

– Pobór wyszedł nie najlepiej, co świadczy o dojrzałości ówczesnych Polaków – powiedział historyk. Dodał, iż dobrze jest jednak zacząć debatę o niepodległości od aktu 5 listopada, by pokazać, że od tej chwili stawało się jasne, iż zaborcy będą musieli zrobić coś w sprawie Polski.

Prof. Wojciech Materski polemizował z doceniającymi rangę 5 listopada. Według niego akt został wymuszony przez kręgi wojskowe, a w debacie o niepodległości warto przypomnieć o deklaracji lozańskiej z czerwca 1916 roku, wydanej przez kraje zniewolone przez Rosję, którą np. Gruzini uznają za genezę swej niepodległości. – Ani w ówczesnej ocenie Piłsudskiego, ani Dmowskiego Akt 5 listopada nie był przełomem – stwierdził naukowiec.

 Będą kolejne debaty o polskiej drodze do niepodległości

– To Polacy byli głównymi aktorami tych wydarzeń – podkreślił prof. Kucharczyk. A Tomasz Nałęcz dodał, iż niejako dopełnieniem aktu 5 listopada stała się rewolucja w Rosji w 1917 roku, kiedy to wszyscy zrozumieli już, że „ta część Europy będzie inaczej umeblowana”.

Podkreślając dokonania naszych przodków, prof. Wojciech Roszkowski przypomniał, iż to wówczas powstał pierwowzór przyszłego polskiego Banku Centralnego, który wydawał polską markę, a ta obowiązywała w niepodległej już RP aż do 1924 roku, czyli do słynnej reformy Grabskiego.

Przypomniano również w trakcie dyskusji, że faktycznie po raz pierwszy wyraźnie o niepodległości Polski mówił na arenie międzynarodowej prezydent USA Wilson w 1917 roku.

– Wolna Polska rozpoczęła się w Krakowie, bo w Warszawie rozpocząć się wówczas nie mogła – oznajmił prof. Chwalba.

– Ta fascynująca dyskusja, którą transmitowaliśmy online, została zarejestrowana i będzie opublikowana – obiecał minister Wojciech Kolarski. I zapowiedział kolejną debatę historyków w styczniu 2017 roku, poświęconą właśnie znaczeniu deklaracji prezydenta Wilsona.

do góry