Aktualności

Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Fot. Roman Jocher (IPN)
Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024. Na zdj. zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski. Fot. Roman Jocher (IPN)

Uroczysta msza św. upamiętniająca błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę – Gdańsk, 20 października 2024

W Morskim Kościele Misyjnym Niepokalanego Serca Maryi w Gdańsku odbyła się uroczysta msza święta w 40. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, którą sprawował abp. metropolita krakowski Marek Jędraszewski.

Słowo wstępne wygłosił o. Florencjan Piotr Szymański, który przywitał zgromadzonych gości, oraz podziękował abp. Jędraszewskiemu za sprawowanie mszy.

W homilii metropolita krakowski, podzielił się swoimi osobistymi wspomnieniami z bł. ks. Jerzym Popiełuszką i podkreślił, że kapłan był do końca swoich dni wierny Bogu i Ojczyźnie i nie bał się oddać życia za wartości, które głosił podczas mszy świętych za Ojczyznę.

Na koniec Eucharystii, został odczytany list prezydenta RP Andrzeja Dudy skierowany do uczestników liturgii:

– Ksiądz Jerzy Popiełuszko, był jednym z kapłanów, którzy w czasach komunistycznego reżimu, uczyli jak zachować godność człowieka, chrześcijanina i Polaka, jak kultywować w sobie wolność, jak być odpornym na zastraszenie i kłamstwo

– napisał prezydent Duda.

Następnie głos zabrał zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski:

– „Nie można być drzewem bez korzeni” mówił ksiądz Jerzy Popiełuszko w homilii, podczas mszy za Ojczyznę we wrześniu 1983 roku. Całe jego życie było kwintesencją tych słów.

Jego powołanie, patriotyczna postawa brało się z korzeni, z których wyrastał, z korzeni głęboko zanurzonych w polskiej historii, tradycji i w wierności Bogu. I on wrastał w pień drzewa zwanego polskością. I my dzisiaj jesteśmy częścią tego samego polskiego drzewa.

Na mszy za błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę obecni byli przedstawiciele NSZZ „Solidarność” na czele z Krzysztofem Doślą przewodniczącym regionu gdańskiego, a także posłowie, senatorowie, radni wojewódzcy, miejscy, przedstawiciele służb mundurowych, członkowie Stowarzyszenia Godność, liczne poczty sztandarowe, a także mieszkańcy Gdańska. Na nabożeństwo przybyła również młodzież szkolna z Zespołu Szkół Morskich w Gdańsku oraz Liceum Mundurowego Spartakus.

W swoim wystąpieniu dr hab. Karol Polejowski zwrócił się też bezpośrednio do nich:

– Wy też jesteście częścią tego polskiego drzewa. Wasze korzenie są związane z waszymi rodzicami, dziadkami i wszystkimi, którzy byli przed wami. I to wy kiedyś będziecie też tymi, którzy dadzą tę tradycję nowemu pokoleniu.

Na mszach za ojczyznę, którym przewodniczył ksiądz Popiełuszko, były tysiące ludzi w waszym wieku. Czerpali ze słów księdza Jerzego – to ich kształtowało i czyniło dobrymi Polakami – patriotami. Oni także w latach osiemdziesiątych walczyli za wolną i niepodległą Polskę.

Na koniec zastępca prezesa IPN wręczył abp. Jędraszewskiemu najnowszą publikację Instytutu Pamięci Narodowej pt. „Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Historia życia” autorstwa Jakuba Gołębiewskiego.

Dzisiejsze uroczystości zostały uświetnione śpiewem chóru akademickiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

***

19 października 1984 roku ks. Jerzy Popiełuszko odprawił swoją ostatnią Mszę św. w parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Proboszcz parafii starał się przekonać księdza Jerzego, by ten nocował w Bydgoszczy. Popiełuszko – choć nie czuł się zbyt dobrze, był osłabiony i miał gorączkę – uparł się, by jechać do Warszawy. Nie chciał zawieść swoich parafian, nie zamierzał też samą obecnością narażać bydgoskiego proboszcza.

Świadkowie wspominają, że krótko przed odjazdem ksiądz Jerzy nałożył sutannę. Nie byłoby w tym nic dziwnego – wszak zdjął ją, udając się na spoczynek. Co jednak ważne, zrobił to z niezwykłym namaszczeniem. Gdy z wielką dokładnością dopinał każdy guzik, miał powiedzieć – „sutanna nieraz już ochroniła kapłana”.

Wsiedli do volkswagena golfa o numerze rejestracyjnym WUL2473. Waldemar Chrostowski, kierowca Popiełuszki, wspominał, że zaraz po wyjeździe z Bydgoszczy proponował księdzu, by ten się zdrzemnął. Kapłan uznał jednak, że jeszcze będzie czas na odpoczynek. Póki co – poświęcił się kontemplacji Tajemnic Różańcowych. Po skończonej modlitwie natknęło go, by oddać się wspomnieniom. Mówił o domu rodzinnym i dzieciństwie.

Była mniej więcej 21.30. Właśnie dojeżdżali do Górska pod Toruniem, gdy opowieść snutą przez księdza przerwało niepokojące zdarzenie. Chrostowski dostrzegł auto, które zdawało się ich śledzić. Okazało się, że to wóz milicyjny. Jeden z funkcjonariuszy dał znać latarką, by kierowca zjechał na pobocze. Po uzgodnieniu z księdzem Chrostowski zatrzymał się we wskazanym miejscu.

Funkcjonariusze zażądali dokumentów, po czym skierowali Chrostowskiego do radiowozu, gdzie mieli przebadać go pod kątem trzeźwości. Do badania nie doszło, bo nie to było celem interwencji. Patrol drogówki, który zatrzymał auto księdza, to w rzeczywistości przebrani w milicyjne mundury funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa: Grzegorz Piotrowski, Waldemar Chmielewski oraz Leszek Pękala.

Chrostowski, jak sam zeznał, został skuty kajdankami, po czym oprawcy zabrali się za księdza. Porywacze ogłuszyli go drewnianą pałką, wrzucili do bagażnika i ruszyli w kierunku Torunia.

19 października o 22.05 milicja przyjęła zgłoszenie o uprowadzeniu. O 22.45 funkcjonariusze byli na miejscu porwania w okolicach Górska, o 23.40 rozpoczęto poszukiwania z użyciem psa tropiącego. W tym czasie ksiądz Jerzy był już bity i torturowany. 30 października 1984 roku ciało ks. Jerzego zostało wydobyte z zalewu we Włocławku.

Polecamy:

do góry