Aktualności

Delegacja Instytutu Pamięci Narodowej oddała hołd Bohaterom Czerwca 1956 roku. Fot. Mikołaj Bujak (IPN)
Delegacja Instytutu Pamięci Narodowej oddała hołd Bohaterom Czerwca 1956 roku. Fot. Mikołaj Bujak (IPN)
Delegacja Instytutu Pamięci Narodowej oddała hołd Bohaterom Czerwca 1956 roku. Fot. Mikołaj Bujak (IPN)
Delegacja Instytutu Pamięci Narodowej oddała hołd Bohaterom Czerwca 1956 roku. Fot. Mikołaj Bujak (IPN)

Delegacja Instytutu Pamięci Narodowej oddała hołd Bohaterom Czerwca 1956 roku

19.06.2024

19 czerwca 2024 roku w związku ze zbliżającą się 68. rocznicą wybuchu buntu robotników w Poznaniu prezes IPN dr Karol Nawrocki, zastępcy prezesa dr hab. Karol Polejowski i dr Mateusz Szpytma oraz dyrektor Oddziału IPN w Poznaniu dr hab. Rafał Reczek złożyli kwiaty pod Pomnikiem Poznańskiego Czerwca 1956 r.

***

W czwartek 28 czerwca 1956 roku, o godz. 6.30, uruchomiono główną syrenę w Zakładach im. Józefa Stalina Poznań (ZISPO – ówczesna nazwa Zakładów Przemysłu Metalowego Hipolita Cegielskiego). Dla zgromadzonych w nich robotników – niezadowolonych ze swojej sytuacji bytowej, rozczarowanych pogarszającymi się warunkami pracy i ignorowaniem ich żądań przez władze – był to sygnał do rozpoczęcia manifestacji. W milczeniu wyszli z zakładów i skierowali pochód do centrum Poznania, w stronę siedzib władzy – Miejskiej Rady Narodowej (MRN) i Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (KW PZPR), aby w ten sposób zmusić ją do konkretnych rozmów i nakłonić do ustępstw na rzecz polepszenia warunków pracy i życia. „Na czele pochodu Cegielskiego szły kobiety pracujące na kamieniu przy szlifowaniu ręcznym pudeł wagonów. Obdarte, wychudzone, w wykoślawionych drewniakach – wyglądały jak prawdziwe katorżnice. Za nimi pracownicy montażu i spawacze. Szliśmy spokojnie, bez żadnych okrzyków” – wspominał jeden z uczestników. Tak rozpoczął się bunt robotników i mieszkańców Poznania, spowodowany przede wszystkim złymi warunkami życia, będącymi wynikiem realizacji planu sześcioletniego.

Determinacja manifestantów, do których wkrótce dołączyli kolejni mieszkańcy Poznania, rosła z minuty na minutę. Obok transparentów o treści społecznej czy ekonomicznej szybko pojawiły się hasła antyrządowe i narodowe, nadając manifestacji cech niepodległościowego powstania. Strajkowa gorączka ogarnęła miasto, nastroje radykalizowały się. Protest przerodził się w rzeczywistą walkę o niespotykanej dotąd zaciętości, którą władza w brutalny sposób spacyfikowała przy użyciu wojska.

Rządzący Polską komuniści nie poprzestali wyłącznie na stłumieniu poznańskiej rewolty siłą. W miasto i jego mieszkańców na przełomie czerwca i lipca 1956 uderzył propagandowy terror, a Czerwcową pamięć postanowiono unicestwić. W okresie PRL przez długi czas pamięć ta była zakazana, potem zaś koncesjonowana. „Kurtyna milczenia” skutecznie okrywająca Poznań, została ostatecznie zerwana dopiero w sierpniu 1980 r. za sprawą wielomilionowego ruchu społecznego „Solidarność”. To entuzjazm tych dni i działania podjęte m.in. przez ludzi „Solidarności” sprawiły, że robotniczy protest z 28 czerwca 1956 r. stał się obok Grudnia 1970 jednym z najważniejszych wydarzeń inicjujących marsz ku „Solidarności”, marsz ku wolności. Eksplozja Czerwcowej pamięci przyniosła wówczas Poznaniowi jego współczesny symbol – Pomnik Poznańskiego Czerwca 1956, którego odsłonięcie stało się jednym z najistotniejszych ogniw „karnawału Solidarności”.

Polecamy:

 

do góry