19 czerwca 2024 roku w związku ze zbliżającą się 68. rocznicą wybuchu buntu robotników w Poznaniu prezes IPN dr Karol Nawrocki, zastępcy prezesa dr hab. Karol Polejowski i dr Mateusz Szpytma oraz dyrektor Oddziału IPN w Poznaniu dr hab. Rafał Reczek złożyli kwiaty pod Pomnikiem Poznańskiego Czerwca 1956 r.
***
W czwartek 28 czerwca 1956 roku, o godz. 6.30, uruchomiono główną syrenę w Zakładach im. Józefa Stalina Poznań (ZISPO – ówczesna nazwa Zakładów Przemysłu Metalowego Hipolita Cegielskiego). Dla zgromadzonych w nich robotników – niezadowolonych ze swojej sytuacji bytowej, rozczarowanych pogarszającymi się warunkami pracy i ignorowaniem ich żądań przez władze – był to sygnał do rozpoczęcia manifestacji. W milczeniu wyszli z zakładów i skierowali pochód do centrum Poznania, w stronę siedzib władzy – Miejskiej Rady Narodowej (MRN) i Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (KW PZPR), aby w ten sposób zmusić ją do konkretnych rozmów i nakłonić do ustępstw na rzecz polepszenia warunków pracy i życia. „Na czele pochodu Cegielskiego szły kobiety pracujące na kamieniu przy szlifowaniu ręcznym pudeł wagonów. Obdarte, wychudzone, w wykoślawionych drewniakach – wyglądały jak prawdziwe katorżnice. Za nimi pracownicy montażu i spawacze. Szliśmy spokojnie, bez żadnych okrzyków” – wspominał jeden z uczestników. Tak rozpoczął się bunt robotników i mieszkańców Poznania, spowodowany przede wszystkim złymi warunkami życia, będącymi wynikiem realizacji planu sześcioletniego.
Determinacja manifestantów, do których wkrótce dołączyli kolejni mieszkańcy Poznania, rosła z minuty na minutę. Obok transparentów o treści społecznej czy ekonomicznej szybko pojawiły się hasła antyrządowe i narodowe, nadając manifestacji cech niepodległościowego powstania. Strajkowa gorączka ogarnęła miasto, nastroje radykalizowały się. Protest przerodził się w rzeczywistą walkę o niespotykanej dotąd zaciętości, którą władza w brutalny sposób spacyfikowała przy użyciu wojska.
Rządzący Polską komuniści nie poprzestali wyłącznie na stłumieniu poznańskiej rewolty siłą. W miasto i jego mieszkańców na przełomie czerwca i lipca 1956 uderzył propagandowy terror, a Czerwcową pamięć postanowiono unicestwić. W okresie PRL przez długi czas pamięć ta była zakazana, potem zaś koncesjonowana. „Kurtyna milczenia” skutecznie okrywająca Poznań, została ostatecznie zerwana dopiero w sierpniu 1980 r. za sprawą wielomilionowego ruchu społecznego „Solidarność”. To entuzjazm tych dni i działania podjęte m.in. przez ludzi „Solidarności” sprawiły, że robotniczy protest z 28 czerwca 1956 r. stał się obok Grudnia 1970 jednym z najważniejszych wydarzeń inicjujących marsz ku „Solidarności”, marsz ku wolności. Eksplozja Czerwcowej pamięci przyniosła wówczas Poznaniowi jego współczesny symbol – Pomnik Poznańskiego Czerwca 1956, którego odsłonięcie stało się jednym z najistotniejszych ogniw „karnawału Solidarności”.
Polecamy:
- Piotr Grzelczak „Poznański Czerwiec 1956. Miejsca pamięci”
- Agnieszka Łuczak „Poznański Czerwiec 1956”
- Marcin Jurek „»Black Thursday Bread Riots«. Reakcje brytyjskiej prasy na Poznański Czerwiec ʼ56”
- Rafał Reczek „»Chłopiec z ferajny«. Robert De Niro oddaje hołd uczestnikom Poznańskiego Czerwca 1956 roku”
- Marta Szczesiak-Ślusarek „Precz z taką wolnością!”
- Poznański Czerwiec 1956 na archiwalnych fotografiach
- Wykład dr. hab. Rafała Reczka „Kiedy Cyrankiewicz odrąbywał ręce poznaniakom”
- Katarzyna Florczyk „Cena odwagi. Maria Kapturska, Helena Przybyłek, Stanisława Sobańska”
- Piotr Grzelczak „Poznański Czerwiec 1956 w dokumentach CIA”
- Dodatek „Poznański Czerwiec 1956 roku”



