Spotkanie zgromadziło m.in. kilkudziesięciu świadków tamtych wydarzeń - brutalnie pobitych przez funkcjonariuszy Służby Więziennej i ZOMO działaczy związkowych, członków NZS i KPN. Instytut reprezentowali Zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Krupski i Dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku Edmund Krasowski.
Do akcji pacyfikacyjnej 14 sierpnia doszło po tym, jak komenda obozu odmówiła internowanym - wbrew wcześniejszemu porozumieniu - widzenia z przybyłymi pod zakład rodzinami. Odpowiedzią na bierny protest więźniów była akcja 40-osobowego oddziału szturmowego, którego członkowie przez kilka godzin pacyfikowali przebywających już w celach internowanych. Wobec części z nich zastosowano tzw. ścieżki zdrowia, znęcaniu się towarzyszyły drwiny i znieważanie. Pobito dziesiątki osób, z których wiele wymagało pomocy lekarskiej świadomie ograniczanej przez władze więzienia. Kilku poszkodowanym podczas zajść w kwidzyńskim obozie zostało następnie skazanych podczas kuriozalnego procesu. Oskarżono ich o organizację buntu zmierzającego do samouwolnienia, podpalenie ośrodka i wzięcie zakładników. Odpowiedzialni za brutalne pobicie internowanych do dziś nie ponieśli żadnej kary. Sprawą zajmuje się obecnie pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej.