5 marca 1940 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) zdecydowało o likwidacji polskich jeńców wojennych bez przedstawiania im zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa ani aktu oskarżenia. Już 3 kwietnia 1940 roku rozpoczęła się likwidacja obozu w Kozielsku. Wszystkich zgromadzonych w nim jeńców zabito w katyńskim lesie. Przez kolejne sześć tygodni kolejni polscy oficerowie byli wywożeni z obozów i rozstrzeliwani: żołnierze ze Starobielska – w Charkowie, a policjanci z Ostaszkowa – w Kalininie. Kolejnych mordów NKWD dokonało w Chersoniu, Charkowie, Kijowie i Mińsku.
13 kwietnia 1943 r. w Berlinie ujawniono informację o znalezieniu w Katyniu masowych grobów polskich oficerów zamordowanych przez sowieckie NKWD. Jednak prawda o sprawcach ludobójstwa na obywatelach II Rzeczypospolitej została oficjalnie potwierdzona dopiero po 50 latach.
14 listopada 2007 r. Sejm RP ustanowił 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Rocznicę ujawnienia mordu w Katyniu – 13 kwietnia już po raz piętnasty obchodzimy jako święto państwowe. Ale dzisiaj ta rocznica i tamto ludobójstwo przemawiają do nas jeszcze mocniej niż zazwyczaj – napisał Prezydent RP Andrzej Duda w liście do uczestników uroczystości w Muzeum Katyńskim. – W ostatnich tygodniach nazwy miejsc związanych z zagładą polskich elit znów rozbrzmiały głośno – w dramatycznych informacjach zza wschodniej granicy. Przez Starobielsk w obwodzie ługańskim, gdzie w klasztorze byli uwięzieni nasi oficerowie, przetoczyły się działania w pierwszych dniach inwazji Rosji na Ukrainę. Bomby rosyjskie spadły na cmentarz w Piatichatkach, gdzie pochowano zamordowanych przez charkowskie NKWD. Nekropolia w Bykowni we wschodniej części Kijowa dzieliła losy ostrzeliwanej stolicy Ukrainy. Wreszcie, przed 10 dniami świat dowiedział się o masakrze w Buczy i innych miejscowościach odzyskanych z rąk Rosjan przez siły ukraińskie. I podobnie jak działo się to w 1943 roku, niewątpliwi sprawcy znów wyparli się swoich czynów, kłamiąc w żywe oczy.


















