Rankiem 16 stycznia 1991 roku poszliśmy z Leonardasem Vilkasem Prospektem Giedymina w stronę wileńskiej katedry. Ciężko się było przecisnąć, ludzie podążali w tym samym kierunku, pożegnać 14 ofiar zamordowanych przez Sowietów pod Wieżą Telewizyjną i siedzibą RTV trzy dni wcześniej. Przed katedrą stały samochody z trumnami poległych. Tysiące zapalonych świec, wieńce i kwiaty, na twarzach smutek i troska o najbliższą przyszłość. Sowiecki miecz ciężko wisiał nad Litwą i trudno było przewidzieć, czy opadnie z hukiem, czy też ostatecznie się skruszy. Po mszy świętej wielotysięczny kondukt ruszył na antokolski cmentarz. Zabici pod Wieżą stali się ważnym symbolem litewskiej niepodległości.
Piotr Hlebowicz, album „Wilno–Warszawa. Wspólna droga do wolności”.
Uczestniczyliśmy w pogrzebie ofiar wydarzeń styczniowych, szliśmy w procesji razem z Jadwigą Chmielowską i kilkoma posłami polskiego Sejmu.
Adas Jakubauskas, album „Wilno–Warszawa. Wspólna droga do wolności”.





