Podczas wydarzenia reżyser Eugeniusz Starky oraz Tomasz Stempowski, pracownik Archiwum IPN, przybliżyli sylwetkę amerykańskiego dokumentalisty Juliena Bryana i opowiedzieli o swojej pracy nad jego spuścizną.
Film powstał na podstawie oryginalnych, odrestaurowanych zdjęć i materiałów filmowych autorstwa Juliena Bryana – amerykańskiego korespondenta i filmowca, który we wrześniu 1939 roku przybył do oblężonej Warszawy. Jego kamera rejestrowała rzeczywistość, która dla mieszkańców była codziennością, a dla świata miała stać się wstrząsającym świadectwem niemieckiej agresji. Twórcy dokumentu pokazują Bryana nie tylko jako obserwatora wydarzeń, lecz także człowieka świadomego ich znaczenia.
Szczególnie poruszającym elementem produkcji są rozmowy z uczestnikami i świadkami września 1939 roku. Reżyser dotarł m.in. do osób, które jako dzieci zostały sfotografowane przez Bryana. Ich wspomnienia pozwalają spojrzeć na dramat wojny z perspektywy tych, którzy doświadczyli go osobiście.
Dokument przedstawia szeroki kontekst polityczny i militarny wydarzeń 1939 roku, jednak jego siłą pozostaje perspektywa pojedynczego człowieka. Wielka historia nie jest tu odległą opowieścią z podręcznika. Ma twarze konkretnych osób, ich głosy, wspomnienia i emocje. To właśnie mieszkańcy Warszawy i jej obrońcy stają się bohaterami opowieści o mieście, które mimo bombardowań nie przestało żyć.
Kamera Bryana stała się świadkiem historii. Dzięki jego materiałom świat otrzymał obrazy Warszawy z pierwszych tygodni wojny – miasta płonącego i niszczonego, ale jednocześnie pełnego ludzi, którzy nie poddawali się rozpaczy. W produkcji wykorzystano również dokumenty i pamiątki udostępnione przez rodziny związane z wydarzeniami września 1939 roku.
Film powstał m.in. przy współpracy z Instytutem Strat Wojennych im. Profesora Jana Karskiego, któremu poświęcona jest wystawa aktualnie prezentowana w Centralnym Przystanku Historia.
Pokaz „1939. Oblężenie Warszawy” był czymś więcej niż projekcją. Stał się spotkaniem z historią ludzi, którzy 87 lat temu znaleźli się w samym centrum wojennego kataklizmu – tych, którzy walczyli, ginęli, ratowali rannych, chronili swoich bliskich i każdego dnia próbowali przetrwać kolejne bombardowania. To pamięć, której nie wolno utracić.




