Instytut Pamięci Narodowej

https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/186499,Pawel-Gluszek-Fort-VII-w-Poznaniu-Laboratorium-zbrodni.html
27.02.2026, 00:47
Dokumenty dot. pobytu w Forcie VII w Poznaniu i rozstrzelania Zdzisława Czubińskiego (przekazane do zbiorów Muzeum Martyrologii Wielkopolan Fort VII)

Paweł Głuszek: Fort VII w Poznaniu. Laboratorium zbrodni

Wśród najgorszych katowni niemieckich pominąć nie można obozu koncentracyjnego na terenie poznańskiego Fortu VII. Miejsce to okryło się ponurą sławą nie tylko jako miejsce męczeństwa tysięcy więźniów, ale też jednego z pierwszych eksperymentów z masowym zagazowywaniem ludzi.

Pierwszym obozem koncentracyjnym utworzonym przez Niemców w okupowanej Polsce, był Konzentrationslager Posen w Forcie VII. Decyzję o jego utworzeniu Niemcy podjęli już pod koniec września 1939 roku. 10 października obóz rozpoczął swoją działalność. Podlegał Einsatzgruppe VI. Miejsce to zmieniało swoją nazwę, ale nie miało to wpływu na to, co się tam działo. W listopadzie 1939 roku obóz przeszedł pod zarząd Gestapo i przyjął nazwę Geheime Staatspolizei Übergangslager Fort VII (Obóz Przejściowy Gestapo – Fort VII), a w połowie 1941 roku zaczęto nazywać go: Więzienie Policji Bezpieczeństwa i Obóz Pracy.

W rzeczywistości był to jeden z najcięższych obozów koncentracyjnych, jakie Niemcy utworzyli podczas wojny. Co istotne, było to również miejsce, w którym po raz pierwszy naziści przeprowadzili eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi.

W listopadzie 1939 roku w Forcie VII, w specjalnym bunkrze z uszczelnionymi gliną drzwiami, zagazowano kilka grup osób chorych psychicznie ze szpitala w Owińskach pod Poznaniem, chorych ze szpitala psychiatrycznego w Dziekance (Gniezno) oraz pacjentów oddziału psychiatrycznego szpitala przy ulicy Grobla w Poznaniu. Użyto wówczas tlenku węgla doprowadzonego do bunkra za pomocą rur ze specjalnych butli. Mordercami byli członkowie Sonderkommando Lange (dowódca SS-Üntersturmführer Herbert Lange), ci sami którzy później mordowali Żydów w obozie w Chełmnie nad Nerem.

Od nieznacznej instalacji do miejsca kaźni

Fort VII został wybudowany w latach 1876-1880. W 1902 roku przyjęto nazwę Fort VII Colomb na cześć pruskiego generała Friedricha Colomba. W latach 1887-1888 umocnienia fortu zostały zmodernizowane. Kolejną modernizację Fort Colomb przeszedł przed wybuchem I wojny światowej. W czasie działań wojennych w latach 1914-1918 nie był wykorzystywany podczas walki. W trakcie Powstania Wielkopolskiego, podczas akcji zajmowania przez powstańców pobliskiego lotniska Ławica, niemiecka załoga fortu zagroziła wysadzeniem go w powietrze. Polacy uniemożliwili jednak zniszczenie fortu i lotniska, przecinając kabel elektryczny łączący Poznań z Ławicą i połączenie telefoniczne. W styczniu 1919 roku powstańcy zdobyli lotnisko. Po wojnie Fort VII służył jako magazyn amunicji dla 3. Pułku Lotniczego Wojska Polskiego. W sierpniu 1939 roku fort wzmocniono, ale po wybuchu wojny, we wrześniu 1939 roku, nie wziął on udziału w walkach.

W czasie okupacji Fort VII był obozem, w którym więźniowie oczekiwali, czy po śledztwie w Gestapo zostaną postawieni przed sądem, czy trafią do innego obozu koncentracyjnego, czy też zostaną straceni na miejscu.

Więźniowie byli rozstrzeliwani w masowych egzekucjach w lasach Zakrzewa, Palędzia, Dąbrówki, Dębienka, Mosiny, Obornik i wielu innych. Egzekucji dokonywano też na terenie samego fortu. Pod koniec wojny Niemcy ekshumowali masowe mogiły i szczątki ofiar palono. Wszystko po to, aby zatrzeć ślady zbrodni. Zniszczono też dokumentację dotyczącą zamordowanych osób. Dziś trudno jest więc określić liczbę ofiar.

Fort został otoczony wałami ziemnymi, na których zbudowano ogrodzenie z drutu kolczastego. Wokół znajdowała się szeroka i głęboka fosa oraz pas gęstej zieleni. Budynki fortu składały się z trzech kondygnacji: piwnic, parteru i nadbudowy. Ucieczka z obozu była praktycznie niemożliwa.

Czytaj więcej na portalu przystanekhistoria.pl