Nawigacja

Видання IPN укр

Historia z IPN

Cecylia Kuta: Krakowski przyczółek wolnej prasy

24 marca 1945 r. ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Powszechnego”. Jego wydawcą była Kuria Książęco-Metropolitalna w Krakowie.

  • Pierwszy numer „Tygodnika Powszechnego”
    Pierwszy numer „Tygodnika Powszechnego”

Decyzja ówczesnego metropolity krakowskiego arcybiskupa Adama Sapiehy o wydawaniu pierwszego po 1939 r. pisma katolickiego – w sytuacji, gdy jeszcze trwała wojna – była śmiałą inicjatywą. Sapieha i grupa świeckich katolików, którzy podjęli się redagowania periodyku, zapewne mieli świadomość, że Polska, po zakończeniu działań wojennych znajdzie się w bloku państw komunistycznych. Jednocześnie wychodzili z założenia, że ludzie wierzący, których w kraju była większość, muszą zdobyć pewną niezależność działania i możliwości funkcjonowania w realiach państwa rządzonego przez komunistów.

Pismo katolików świeckich

Władze zaakceptowały tę inicjatywę, gdyż w pierwszych latach po II wojnie światowej nie zdecydowały się jeszcze na otwartą walkę z Kościołem i początkowo zabiegały o przychylność hierarchii kościelnej, by tym samym zyskać legitymizację dla nowych rządów i ostudzić budzące się nastroje antykomunistyczne.

„Tygodnik” przeznaczony był dla katolików świeckich i został całkowicie oddany w ich ręce, co symbolizowała osoba redaktora naczelnego, Jerzego Turowicza. Oprócz niego pierwszy numer zredagowali: założyciel pisma ks. Jan Piwowarczyk (który przez pierwsze lata również nim kierował, chociaż oficjalnie pełnił tylko funkcję asystenta kościelnego), Konstanty Turowski i Maria Czapska. Wkrótce do redakcji dołączyli: Stanisław Stomma, Antoni Gołubiew, Stefan Kisielewski, Zofia Starowieyska-Morstinowa, Paweł Jasienica i Jan Józef Szczepański. A potem także: Jacek Woźniakowski, Józefa Golmont-Hennelowa, ks. Andrzej Bardecki, Zbigniew Herbert i Zygmunt Kubiak.

Po 1956 r. do zespołu „Tygodnika” trafili m.in. Krzysztof Kozłowski, Mieczysław Pszon, Bronisław Mamoń, Jacek Susuł, Marek Skwarnicki, Tadeusz Żychiewicz i ks. Adam Boniecki. Na łamach pisma publikowali m.in. ks. Karol Wojtyła, Władysław Bartoszewski, Jerzy Zawieyski, Stefan Wilkanowicz, Leszek Kołakowski, Stanisław Lem, Tadeusz Kudliński i Czesław Zgorzelski.

Początkowo redakcja mieściła się w Pałacu Arcybiskupim przy ul. Franciszkańskiej 3. Po niespełna roku, w styczniu 1946 r., przeniosła się do lokalu przy ul. Wiślnej 12, gdzie mieści się do dziś.

Linia programowa

Oblicze i charakter pisma oraz jego program, określone zostały w pierwszym numerze. Zapowiadano:

„»Tygodnik Powszechny« będzie pismem katolickim. Będzie więc zmierzał do utrwalenia katolickiej Prawdy w szerokich kołach naszego społeczeństwa i do wyrażania Jej w sprawach społeczno-kulturalnych, które życie bieżące niesie. »Tygodnik Powszechny« będzie pismem apolitycznym i bezpartyjnym. Z tego względu wykluczamy z niego zagadnienia aktualno-polityczne i walkę stronnictw”.

W historii „Tygodnika” do 1989 r. można wyodrębnić kilka okresów. Pierwszy to lata 1945-1953, gdy kształtowała się główna linia pisma. Środowisko krakowskie zaznaczało wówczas swą obecność w życiu publicznym, ale nie zamierzało stać się organem jakiejś grupy i dystansowało się do panującej ideologii.

Drugi okres to lata 1953-1956, kiedy za odmowę zamieszczenia na pierwszej stronie nekrologu Stalina z jego zdjęciem w czarnej ramce, władze przekazały „Tygodnik” Stowarzyszeniu PAX (organizacji całkowicie podporządkowanej komunistom). Kolejny okres to lata 1956-1976. Wówczas, po odzyskaniu pisma, krakowskie środowisko katolików świeckich, w ramach sejmowego koła „Znak”, zaznaczyło swą obecność w systemie politycznym PRL, chociaż jednocześnie domagało się od władz respektowania pewnego minimum autonomii.

W następnym okresie, do 1981 r., środowisko pisma współpracowało z opozycją demokratyczną i współtworzyło „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego, wydawanie pisma zostało na kilka miesięcy zawieszone. Od maja 1982 r. „Tygodnik” ukazywał się już bez przerwy. W latach 80. stał się nieformalnym organem opozycji.

Czytaj więcej na portalu przystanekhistoria.pl

 

 

do góry