Jedną z przyczyn tej niewiedzy – wskazuje na to Andrzej Pomian (właśc. Bohdan Sałaciński), historyk, a zarazem oficer Armii Krajowej – jest to, że w niemal wszystkich depeszach i komunikatach z przebiegu walk w mieście figurował podpis gen. „Bora”. Innej przyczyny należy upatrywać w tym, że przez długie lata nikt nie napisał biografii „Montera”. Dopiero trzy lata temu w 2012 roku ukazało się długo oczekiwane opracowanie autorstwa Andrzeja Krzysztofa Kunerta (Generał „Monter” Antoni Chruściel. Komendant podziemnej Warszawy). Nie bez znaczenia pozostaje również to, że gen. Chruściel nie zostawił po sobie wspomnień, w przeciwieństwie chociażby do gen. Komorowskiego. Ukazała się wprawdzie broszura jego autorstwa („Powstanie Warszawskie”, Londyn 1948), ale ta zwięzła relacja pozostawia spory niedosyt.
Warto więc przypominać postać gen. „Montera”. Nie tylko dowódcy Powstania, lecz także osoby niezwykle zasłużonej dla rozwoju konspiracji w Warszawie. Człowieka, który na stałe zapisał się w dziejach Stolicy i w historii Polski.
Komendant podziemnej Warszawy
Podpułkownik Antoni Chruściel szybko piął się po szczeblach hierarchii konspiracyjnej. W połowie 1940 roku został szefem Wydziału III (taktyczno-szkoleniowego) Okręgu Warszawa-Miasto Związku Walki Zbrojnej. To właśnie ten okręg stanowił centrum oporu i walki Polskiego Państwa Podziemnego. W październiku 1940 roku Chruściel awansował na szefa sztabu okręgu, a kilka miesięcy później był już jego komendantem (od 1942 roku był to Okręg Warszawa AK). Dodajmy, że tę funkcję pełnił aż do 5 października 1944 roku. Posługiwał się wówczas pseudonimami: „Adam”, „Cięciwa”, „Dozorca”, „Konar”, „Madej”, „Monter”, „Nurt”, „Ryż”, „Sokół”, „X”.
W ciągu trzech lat stan liczebny okręgu zwiększył się z 298 do ośmiuset plutonów. O swojej służbie komendanta okręgu Chruściel pisał:
„Pracowaliśmy po 10 do 12 godzin, nie wyłączając świąt i niedziel. W dni świąteczne urządzało się kontrolę plutonów i drużyn, gdyż jedynie w dni wolne od pracy zarobkowej można było zbierać szeregowych w celach kontroli. Na normalne zajęcia wyszkoleniowe poświęcali oni przeciętnie cztery godziny tygodniowo”.
Jego zasługi dla rozwoju konspiracji warszawskiej docenił gen. Stefan Rowecki, ówczesny Komendant Główny AK, który we wniosku o awansowanie Chruściela do stopnia pułkownika napisał„Na obu stanowiskach [szefa sztabu i komendanta okręgu – K. U.] wykazał wysokie walory dowódcy i charakteru oraz umiejętności pracy konspiracyjnej”. Niemal dwa lata później wniosek odznaczeniowy płk. „Montera” o Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami gen. Albin Skroczyński „Łaszcz”, komendant Obszaru Warszawa AK, uzasadnił: „Całkowicie oddany służbie. Uzyskał wyróżniające go wyniki pracy na poprzednim stanowisku szefa Sztabu Okręgu i obecnym k-dta Okręgu”.
Rozwój Okręgu Warszawskiego pod komendą „Montera” doskonale obrazuje ponad trzysta archiwaliów, które w 2008 roku trafiły do Muzeum Powstania Warszawskiego. Odnalazł je podczas remontu jeden z mieszkańców budynku na warszawskiej Ochocie. Dokumenty zapakowane w szczegółowo opisane koperty były ukryte pod parapetem okna. Po ich analizie okazało się, że są one częścią archiwum Komendy Okręgu Warszawa ZWZ/AK z lat 1940–1943. Miejsce odnalezienia dokumentów – Filtrowa 68 m. 48 – jak również kwerenda źródłowa wskazały, że pochodzą one ze skrzynki alarmowej, zwanej Skrzynką Ali, zorganizowanej przez szefową łączności konspiracyjnej Komendy Okręgu Warszawa AK i kierowniczkę kancelarii „Montera”, Stefanię Aluchnę „Alę”. Znalezione archiwalia, wiele z nich sygnowanych podpisem komendanta okręgu, wnoszą nowe, niezwykle istotne informacje do dziejów konspiracji warszawskiej. Jest to tym cenniejsze znalezisko, że dysponujemy dość niewielką liczbą dokumentów dotyczących tego tematu.
Czytaj artykuł Katarzyny Utrackiej „Monter”: dowódca Powstania Warszawskiego na portalu przystanekhistoria.pl
Polecamy: