Instytut Pamięci Narodowej

https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/172239,Tomasz-Gonet-Grudniowy-protest-hutniczego-olbrzyma.html
27.02.2026, 09:04
Odbitka fotograficzna przedstawiająca budowę Huty „Katowice”; 1977-1983. Plansza przygotowana prawdopodobnie na propagandową wystawę resortową o historii ruchu socjalistycznego i komunizmu. Z zasobu IPN

Tomasz Gonet: Grudniowy protest hutniczego olbrzyma

Na mapie strajkowych wystąpień w grudniu 1981 r., nie tylko na terenie ówczesnego województwa katowickiego, szczególne miejsce zajmuje protest załogi Kombinatu Metalurgicznego Huty „Katowice”, która w dniach 13–23 grudnia protestowała przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego.

Kombinat Metalurgiczny Huta „Katowice” był jednym z największych i najważniejszych zakładów przemysłowych Polski Ludowej. Sztandarowa inwestycja epoki Gierka miała pełnić także rolę na poły propagandowego symbolu „Drugiej Polski” oraz świadczyć o rozwoju i potencjale ówczesnej gospodarki. Już począwszy od etapu jego budowy kombinat stał się swoistym oczkiem w głowie komunistycznej władzy. Huta „Katowice” w zamyśle władz partyjnych miała stanowić bastion PZPR. Jak przewrotnie pokazała rzeczywistość, załoga huty, która kreowana była w propagandowych przekazach na wierną partii awangardę klasy robotniczej, późnym latem i wczesną jesienią 1980 r. stała się bazą narodzin najsilniejszej struktury NSZZ „Solidarność” w regionie śląsko-dąbrowskim.

Miasto stali

Dla lepszego zrozumienia specyfiki Kombinatu Metalurgicznego Huty „Katowice” należy podkreślić skalę tej inwestycji. Kombinat miał powierzchnię małego miasteczka, jego poszczególne wydziały i przedsiębiorstwa pracujące na jego rzecz rozsiane były na obszarze 25 kilometrów kwadratowych. W samej hucie zatrudnionych było wówczas około 20 tys. pracowników. Dojazd komunikacją zakładową z bramy głównej do najbardziej oddalonych wydziałów zajmował kilkadziesiąt minut.

W obliczu wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 r., i internowania 36 liderów związkowych związanych z hutą nad ranem 13 grudnia 1981 r., zawiązał się na terenie kombinatu strajk. Na czele Zakładowego Komitetu Strajkowego stanął Antoni Kusznier, jedyny członek Zakładowej Komisji NSZZ „Solidarność” Huty Katowice, który uniknął internowania.

Pierwsze godziny protestu charakteryzowały się dużą dynamiką. Załoga zabarykadowała bramy ciężkim sprzętem i wystosowała jedyny wówczas postulat natychmiastowego uwolnienia wszystkich działaczy Związku i przywrócenia łączności z krajem.

Według władz najpoważniejsza sytuacja z 14 grudnia 1981 r w skali regionu miała miejsce właśnie w Hucie „Katowice” i strajk, który w niej trwał, był największą przeszkodą w sprawnym przeprowadzeniu operacji wprowadzenia stanu wojennego w województwie katowickim. Z jednej strony – prestiżowe i gospodarcze znaczenie huty, a z drugiej – traktowanie jej załogi jako matecznika radykalnego skrzydła solidarnościowych struktur powodowało, że zduszenie oporu hutników stanowiło główny punkt w planie „odblokowywania” zakładów pracy na terenie województwa.

 

Szturm na związkowców

W godzinach porannych uruchomiono blokadę drogową w rejonie kombinatu. O 14.00 przeprowadzono demonstrację siły, a czterdzieści minut później usunięto blokady przy bramach i siły milicyjno-wojskowe wkroczyły na teren kombinatu. „Odblokowywanie” kombinatu trwało do godzin wieczornych. Nie udało się jednak zatrzymać członków Zakładowego Komitetu Strajkowego (ZKS), którzy ewakuowali się na teren Wielkiego Pieca.

 

Mimo że nie odnotowano czynnego oporu ze strony załogi, doszło do pobicia strajkujących na niektórych wydziałach. Bierna postawa strajkujących niewątpliwie wpłynęła na powstrzymanie dalszej eskalacji agresji ze strony funkcjonariuszy. W operacji wykorzystano około 700 milicjantów i 170 ormowców, wspartych przez LWP czterema kompaniami piechoty, dwiema kompaniami rozpoznania oraz czterema kompaniami czołgów. Siły te okazały się jednak dalece niewystarczające do opanowania sytuacji na terenie kombinatu.

Operacja odblokowania huty nie zdusiła oporu strajkujących. W nocy z 14 na 15 grudnia ponownie zabarykadowano bramy. Po dołączeniu do strajkujących grupy pracowników z innych przedsiębiorstw, ZKS przekształcił się w Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS). Rozszerzono także nieznacznie postulaty strajkowe (żądano usunięcia oddziałów ZOMO z terenu i okolic huty oraz uchylenia stanu wojennego).

Czytaj całość na portalu przystanekhistoria.pl