Tego dnia miał się odbyć pogrzeb szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, Reinharda Heydricha, który zmarł w wyniku ran odniesionych podczas zamachu w Pradze. W pogrzebie miał brać udział sam Adolf Hitler, o czym dowiedzieli się działacze polskiego podziemia. Trasa specjalnego pociągu relacji Königsberg-Berlin miała przebiegać przez Bory Tucholskie, więc na miejsce zamachu wybrano odcinek torów przebiegający w pobliżu miejscowości Zblewo.
Przed polskimi konspiratorami stało trudne zadanie, gdyż przed właściwym pociągiem tą samą trasą przejeżdżała lokomotywa, której celem było sprawdzenie bezpieczeństwa torów. Partyzanci musieli działać szybko. Zadania nie ułatwiali rozstawieni wzdłuż trasy niemieccy strażnicy, jednak między nimi znaleźli się należący do konspiracji Polacy w niemieckich mundurach, więc tory z powodzeniem zostały rozkręcone.
Zgodnie z planem, w nocy między 8 a 9 czerwca 1942 roku, pociąg relacji Königsberg-Berlin wykoleił się, jednak zamiast führera III Rzeszy znajdowali się w nim żołnierze, z których część od razu zginęła w zamachu, zaś część od kul z karabinów partyzantów ukrytych w pobliskich zaroślach.
Pomimo fiaska całej akcji, wieść o zamachu wstrząsnęła znajdującymi się na Pomorzu Niemcami, zaś za pomoc w ustaleniu sprawców zamachu wyznaczono olbrzymią nagrodę w wysokości stu tysięcy marek.
Więcej:
