„Czerwone dachy bambusowych bloków
Grzybem wyrosły na wyżynie Decan
Małe wzniesienie pod upalnym niebem
Tam serce moje, tam ma myśl ucieka”.
Przywołany fragment wiersza zatytułowanego „Valivade” – autorstwa Sylwii Korczyńskiej – stanowi integralną część zespołu Koła Polaków z Indii 1942-1948, stowarzyszenia zrzeszającego byłych uchodźców polskich w Indiach, które w 2019 r. przekazało swoje zbiory, w ramach projektu Archiwum Pełne Pamięci, do zasobu Archiwum IPN.
8 stycznia 1944 r. miało odbyć się uroczyste otwarcie największego polskiego ośrodka uchodźczego na terenie Półwyspu Indyjskiego – Osiedla Polskiego w Valivade.
Z „nieludzkiej ziemi”
Wybuch II wojny światowej i agresja militarna ZSRS na Polskę spowodowały tragedię ludności polskiej. Jednym z największych aktów terroru na ziemiach polskich okupowanych przez Związek Sowiecki były masowe deportacje w głąb „nieludzkiej ziemi” przeprowadzone w latach 1940-1941.
W wyniku układu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 r. ogłoszona została tzw. „amnestia” i powstały Polskie Siły Zbrojne w ZSRS. Do miejsc koncentracji, w których formowało się wojsko polskie, zaczęli przybywać również cywile. W 1942 r. rozpoczęła się akcja ewakuacyjna Armii Andersa i ludności cywilnej do Iranu. W wyniku wspomnianego przedsięwzięcia schronienie na perskiej ziemi znalazło ponad 40 tysięcy cywilów.
Iran był jedynie przystankiem dla części ewakuowanych Polaków. Los zaprowadził ich w odległe miejsca, m.in. do Meksyku, Nowej Zelandii, Libanu, Afryki czy Indii. Na terenie ostatniego z wymienionych państw schronienie znalazło ponad 5 tysięcy uchodźców.
Osiedle Polskie w Valivade
Największym ośrodkiem uchodźczym na Półwyspie Indyjskim było Osiedle Polskie w Valivade, które funkcjonowało w latach 1943-1948. Obóz podzielony był na 5 dzielnic. W każdej z nich znajdowało się po dwadzieścia osiem bloków mieszkalnych, zbudowanych z kamienia oraz z mat bambusowych, a krytych dachówką.
W większości przypadków bloki mieściły po dziesięć mieszkań, każde z nich składało się z dwóch izb i kuchni. Zadbano również o osoby samotne, dla których przygotowany był blok wyłącznie z pojedynczymi pokojami i wspólną kuchnią. Wyposażenie pojedynczego gospodarstwa rodzinnego było skromne, lecz zaspakajało podstawowe potrzeby uchodźców polskich. W dwóch pokoikach stały: łóżka, stoły, krzesła, toaletka z lustrem, a w kuchni piecyk do gotowania.
