Instytut Pamięci Narodowej

https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/197953,Karolina-Trzeskowska-Kubasik-Dzialalnosc-obozu-polozniczego-i-aborcyjnego-w-Walt.html
27.02.2026, 00:18

Karolina Trzeskowska-Kubasik: Działalność obozu położniczego i aborcyjnego w Waltrop-Holthausen w latach 1943-1945

„Kiedy urodziłam dziecko, pielęgniarka zawinęła je w łachmany i zaniosła do innej sali z nowo narodzonymi dziećmi. Musiałam natychmiast wstać i dołączyć do kobiet, które urodziły. Nie otrzymałyśmy niczego, żadnej bawełny i nic więcej, żadnych lekarstw” - wspominała jedna z polskich pracownic przymusowych.

Do marca 1943 r. Niemcy nie podejmowali wobec ciężarnych robotnic szczególnych działań. Początkowo na czas porodu mogły one powracać do ojczystego kraju. Od grudnia 1942 r. zakazano im powrotów, a 9 marca 1943 r. Ministerstwo Sprawiedliwości Rzeszy uchyliło w ich przypadku karalność aborcji. Według zarządzenia z 11 marca 1943 r., na wniosek ciężarnej robotnicy przymusowej należało dokonać zabiegu przerwania ciąży.

Segregacja

Ciężarne kobiety pod groźbą wywózki do obozu koncentracyjnego zmuszano do wypełniania podań o przerwanie ciąży. Następnie Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS przeprowadzał badania rasowe ciężarnej matki i ojca. W przypadku stwierdzenia, że mające się urodzić dziecko może być „wartościowe rasowo”, nie wyrażano zgody na dokonanie aborcji. Szacuje się, że w latach 1943-1945 przeprowadzono 50 tys. zabiegów przerwania ciąży.

27 lipca 1943 r. wydano zarządzenie Reichsführera-SS, Heinricha Himmlera z 27 lipca 1943 r. „w sprawie traktowania ciężarnych robotnic obcokrajowych oraz dzieci, urodzonych z tych robotnic” (Behandlung von Ausländischen Arbeiterinnen und der im Reich von Ausländischen Arbeiterinnen geborenen Kinder). Według niego dzieci „bezwartościowe rasowe” miały być kierowane do ośrodków opieki nad dziećmi cudzoziemskimi (Die Ausländerkinder-Pflegestätte), gdzie masowo umierały.

Obóz położniczy i aborcyjny

20 kwietnia 1943 r. w miejscowości Waltrop w okręgu Reclinghausen powstał obóz położniczy i aborcyjny dla ciężarnych robotnic ze wschodu (Zentrales Entbidungs- und Abtreibungslager für Ostarbeiterinnen) Jego fragment brzmiał:

„W Waltrop – w pobliżu dworca kolejowego został utworzony przez Urząd Pracy i Spółdzielnię Upraw Warzyw obóz koszarowy, który może pomieścić do 500 osób. Do tego obozu powinno przyjmować się ciężarne robotnice wschodnie i Polki, a także przyjmować porody. Mają one pracować w ogródku aż do porodu i przez pewien czas po porodzie. Do obozu przyjmowane są w zasadzie tylko zdrowe kobiety w ciąży”.

Był to największy obóz położniczy i aborcyjny na terenie III Rzeszy. Administracyjnie pozostawał pod egidą Urzędu Pracy w Recklinghausen oraz Spółdzielni Upraw Warzyw Waltrop. Kierowniczką obozu był dr Hartmann. Ponadto w Waltrop-Holthausen pracowała tłumaczka oraz dwie niemieckie kucharki mające do pomocy 20 Rosjanek. Te ostatnie zajmowały się również noworodkami.

Obóz mieścił się w bezpośrednim sąsiedztwie dworca kolejowego, na terenie gospodarstwa rolniczego produkującego warzywa w Holthausen 29a. Otoczono go drutem. Ogółem mógł pomieścić 500 osób. Obóz składał się z kilku baraków. Przy wejściu znajdowało się pomieszczenie dla strażników – funkcjonariuszy Policji Porządkowej (Ordnungspolizei). W jednym z baraków umiejscowiono fabrykę igieł – oddział fabryki w Iserlohn. Kobiety zmuszano w niej do pracy niemal do samego porodu. Pracę mogły zakończyć dopiero czternaście dni przed rozwiązaniem. Kolejnymi barakami były lekarski i położniczy, następny zaś był przeznaczony dla kobiet i dzieci.

Na skraju obozowego lasku mieściły się szopy, w których umieszczano zmarłe kobiety i dzieci. Francuzi z pobliskiego obozu jenieckiego chowali ich ciała w masowych grobach. Puste trumny zabierano z powrotem do szopy.

Na terenie obozu znajdował się również barak karny, przed którym stała szubienica. Powieszono na niej m.in. jedną z rosyjskich lekarek, która w opinii władz obozowych udzielała zwolnień lekarskich zbyt dużej ilości kobiet. Za nim zlokalizowano sanitariaty i umywalnie. Na środku terenu mieścił się barak w którym umieszczano kobiety w trakcie porodu i krótko po nim. Przeprowadzano w nim również aborcje. W pobliżu zlokalizowano barak dla niemowląt oraz magazyn, za którym mieściła się kuchnia obozowa. Na skraju obozowego lasku mieściły się szopy, w których umieszczano zmarłe kobiety i dzieci. Francuzi z pobliskiego obozu jenieckiego chowali ich ciała w masowych grobach. Puste trumny zabierano z powrotem do szopy.

Pierwsze ciężarne robotnice przymusowe przybyły do obozu w Waltrop-Holthausen 28 kwietnia 1943 r. Zgodnie z odgórnymi zalecaniami, kierowano do niego ciężarne robotnice przymusowe zatrudnione na terenie Westfalii. Były one zatrudnione m. in. w kopalniach węgla, czy też w gospodarstwach rolnych i w fabrykach. Najwięcej kobiet – 117 przywieziono z Hüls, zaś 68 z Recklinghausen. Do obozu przyjmowano tylko i wyłącznie zdrowe kobiety. Kierowano do niego głównie robotnice przymusowe, będące w pierwszej ciąży oraz nie będące mężatkami. Nieliczne kobiety trafiły do obozu ze swoimi mężami. po porodzie musiały powrócić po 8-10 dniach do pracy. W latach 1943–1945 osadzono 1991 kobiet. 2/3 z nich było Ukrainkami, zaś 1/3 Polkami.

Czytaj całość na portalu przystanekhistoria.pl