Instytut Pamięci Narodowej

https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/9159,Wreczenie-nagrod-Kustosz-Pamieci-Narodowej.html
13.03.2026, 00:55

Wręczenie nagród „Kustosz Pamięci Narodowej”

10.06.2014

Historia jest wspólnym dziedzictwem   

We wtorkowe południe 10 czerwca odbyła się w  Sali Wielkiej  Zamku Królewskego w Warszawie uroczystośćwręczenia XIII edycji Nagród  IPN Kustosz Pamięci Narodowej. W tym roku otrzymali je: śp. Roman Aftanazy, Czesław Blicharski, śp. Anatol Franciszek Sulik, Oleg Zakirow i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.

Ustanowiona w 2002 roku Nagroda „Kustosz Pamięci Narodowej" przyznawana jest corocznie instytucjom, organizacjom społecznym i osobom za szczególnie aktywny udział w upamiętnieniu historii Narodu Polskiego w latach 1939–1989, a także za działalność publiczną zbieżną z ustawowymi celami Instytutu Pamięci Narodowej. Nagroda ma charakter honorowy, a jej laureaci otrzymują tytuł Kustosza Pamięci Narodowej.

W uroczystości uczestniczyli laureaci Nagrody z lat poprzednich, naukowcy, kombatanci, dziennikarze. Doradca Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego prof. Tomasz Nałęcz odczytał list skierowany przez prezydenta do laureatów iuczestników spotkania. Obecni byli również wicemarszałkowie Senatu Stanisław Karczewski i Jan Wyrowiński oraz dyrektor Zamku profesor Andrzej Rottermund.

– Wręczenie nagród Kustosz Pamięci Narodowej to najważniejszy dzień w Instytutowym kalendarium – powiedział w słowach powitania prezes IPN dr Łukasz Kamiński. Jest to również dzień, w którym wspominamy Janusza Kurtykę, pomysłodawcę Nagrody. –Jest w tej nagrodzie coś wyjątkowego – mówił prezes Instytutu Pamięci Narodowej – bo przez pryzmat działalności laureatów, z tego roku i lat poprzednich, możemy spojrzeć na historię Polski i Polaków. Historia jest naszym wspólnym dziedzictwem Zróbmy wszystko, by ją zachować dla przyszłych pokoleń – zakończył dr Łukasz Kamiński.

Po słowach powitania prezesa IPN nastąpił najważniejszy moment uroczystości – ogłoszenie laureatów i wręczenieim statuetek Kustosza Pamięci Narodowej. W tym roku dwie z nich trafiły do osób, których już nie ma wśród nas, a jeden z laureatów nie zdecydował się naprzyjście.

Pierwszym tegorocznym laureatemjest Roman Aftanazy (1914–2004). Historyk, bibliotekarz, strażnik pamięci polskości na Kresach. Jego dziełem życia jest fundamentalna praca „Dziejerezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej".Poświęcił jej ogromną część swego życia.– Marzeniem laureata było – powiedział JanMalicki, przedstawiciel Zakładu Narodowego im.Ossolińskich, z którym Aftanazy był przez lata związany – by zachowana zostałapamięć o polskich rezydencjach i dworach na Kresach Wschodnich.

Pierwsze wydanie jegomonumentalnego dzieła, zatytułowane ze względów cenzuralnych  „Materiały do dziejów rezydencji", ukazało sięnakładem Instytutu Sztuki PAN w latach 1986–1994.Praca obejmowała opis ponad tysiąca siedzib wiejskich i opatrzona była bliskopięcioma tysiącami fotografii, często całkowicie nieznanymi. Obok rezydencji znakomitych, które dawno znalazłyswe miejsce na kartach polskiej, a nawet powszechnej historii sztuki, znajdująsię tutaj omówienia i ilustracje setek średnich i małych pałaców oraz dworów,które nigdy nie były opisywane.Publikacja składała się z 11 tomów w 22 woluminach.

Kolejny laureat, Czesław Blicharski, nie mógł ze względu na stan zdrowia odebrać nagrody osobiście. Zrobili to w jego imieniu Zuzanna Kurtyka iStanisław Markowski z Fundacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, którzy przedstawili jego kandydaturę KapituleNagrody. 96-letni dziś Blicharskiprzeżył bardzo wiele. Po klęscewrześniowej chciał przedostać się na Zachód, by dalej walczyć. Był schwytanyprzez NKWD, wolność wrócił mu układ Sikorski–Majski.Znalazł się w Anglii i rozpoczął służbę w dywizjonach bombowych.

Po wojnie nie planował powrotu doPolski. Ale wrócił, w 1956 roku, boczekała na niego dawna sympatia.Osiedlił się w Zabrzu, gdzie  rozpocząłsię drugi etap jego życia.Całkowicie poświęcił się idei uwiecznienia pamięci o rodzinnym Tarnopolu. Jego długoletnia praca zaowocowała wydaniemdziesięciu książek, albumu fotografii, historii miasta w latach 1809–1945,historii tamtejszych nekropolii, szkół, harcerstwa oraz opisu zbrodniukraińskich nacjonalistów na Polakach w województwie tarnopolskim  W 2002 roku całe swoje archiwumprzekazał do Biblioteki Jagiellońskiejw Krakowie. Blicharski nigdy nieodwiedził po wojnie swego rodzinnego miasta.– Nie chciałem niszczyć obrazu swojego Tarnopola, który noszę w sobie – takzawsze odpowiadał na pytanie, dlaczego tam nie jedzie.

Świętej pamięci Anatol Franciszek Sulik (1952–2014), historyk amator, opiekun polskich miejsc pamięci na Wołyniu, zmarł kilkadni po decyzji Kapituły o przyznaniu mu tytułu Kustosza Pamięci Narodowej. Przyznaną mu Nagrodę odebrali żona i syn. – Bardzo dziękuję – tyle tylko zdołał powiedziećbardzo wzruszony syn. W oczach wdowywidoczne były łzy. 

Życiową pasją i misją Sulika  było ocalenie przed zniszczeniem izapomnieniem ginących śladów przeszłości polskiego Wołynia. Przeprowadził pełną inwentaryzację kilkunastucmentarzy, odnalazł blisko 1200 polskich grobów, na których udało mu sięodczytać ponad 660 nazwisk. To, coocalało, zostało przez niego opisane i udokumentowane zdjęciami. Wyszukiwał, a także odnawiał i sprzątał polskiecmentarze na Wschodzie. Docierał donich rowerem. Zawsze służyłpotrzebującym pomocą w poszukiwaniach i renowacji grobów osóbspoczywających na wołyńskich cmentarzach.

Kolejny laureat, Oleg Zakirow, byłyfunkcjonariusz KGB nie pojawił się na uroczystości.O jego decyzji poinformował prezes IPN dr Łukasz Kamiński.– Zrezygnował z udziału  ze względu naobecną sytuację międzynarodową – powiedział prezes IPN.

W roku 1989 Zakirow znalazł się wspecjalnej grupie funkcjonariuszy smoleńskiego KGB, zajmującej się rehabilitacjąofiar stalinizmu. Dziękideterminacji, mimo nacisków politycznych, wyszedł poza zaplanowany przez władzeradzieckie zakres badań nad zbrodniami stalinowskimi.Dotarł do bezpośrednich świadków i wykonawców Zbrodni Katyńskiej, dokonanej naPolakach przez NKWD w 1940 roku, spisywał i przechowywał ich zeznania. Wykorzystując oficjalne upoważnienie do pracarchiwalnych, zapoznał się z dokumentacją zbrodni na Polakach w radzieckich obozach jenieckich. Dotarł również do dokumentacji mordów na Polakach w okresie wielkiego terroru, w latach 30.XX wieku.  Później na własną rękę prowadził śledztwo. W tym, co robił, zobaczył prawdziwą twarzkomunizmu.  Został usunięty ze służby w KGB. Część zgromadzonych przez niego dowodów udało sięprzekazać stronie polskiej. Szykanowanyprzez władze i byłych współpracowników, kilkakrotnie cudem uniknął śmierci, w1998 roku wraz z żoną i córką przyjechał do Polski.

Nagrodę Kustosz Pamięci Narodowej otrzymałrównież Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej  – największe w Polscestowarzyszenie kombatanckie, powstałe w 1990 r.Związek zrzesza byłych żołnierzy AK oraz członków organizacjiniepodległościowych, które kontynuowały walkę o wolną Polskę po 1945 r. Głównym celem ŚZŻAK jest obrona godności imienia ipamięci AK oraz kultywacja tradycji Polskiego Państwa Podziemnego orazkonspiracji antykomunistycznej.

Odbierający Nagrodę wiceprezesŚZŻAK Mieczysław Szostek podkreślił, że wszyscy członkowie organizacji mająobowiązek kultywowania pamięci o walkach Polaków o niepodległość. – Będziemy o tym pamiętali.To jest nasze posłannictwo – powiedział.

Prezydent Bronisław Komorowski wliście do laureatów, odczytanym przez profesora Tomasza Nałęcza, podkreślił, że pamięćhistoryczna stanowi jeden z najważniejszych elementów kształtujących tożsamośćnarodową. – Na nas, współczesnychPolakach, spoczywa powinność budowania wiedzy o dziejach państwa i losach minionychpokoleń naszych rodaków. Przeszłośćjest bogactwem, które pozwala iść w przyszłość– napisał prezydent.

Foto: Piotr Gajewski