Wystawa została przygotowana na 100-lecie więzienia i była już prezentowana we wrześniu na terenie Aresztu Śledczego oraz w październiku na terenie Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu. Zawiera plany i makiety dawnego więzienia, zdjęcia z Archiwum Państwowego oraz liczne obiekty przygotowane przez pracowników Aresztu Śledczego, m.in. współczesne emblematy straży więziennej z różnych krajów świata, twórczość więźniów oraz przykłady akcesoriów służących zmyleniu straży więziennej.
Część wystawy przygotowana przez IPN nosi tytuł „Pod kuratelą UB – więzienie gdańskie w latach 1945-1956” i zawiera zdjęcia, kopie dokumentów oraz komentarz historyczny dotyczący tego okresu.
„27 marca 1945 r. do więzienia wkroczyli Sowieci. Władza nad nim przeszła w ręce NKWD. Co zbadali na miejscu, co zabrali, kogo w tym czasie tu więziliω To pozostaje na razie tajemnicą rosyjskich archiwów. 9 kwietnia [1945] rozpoczęto proces etapowego przekazywania więzienia Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego. Nie wiadomo dlaczego, zaczęto je nazywać „Sing-Sing”. Ślady tej nazwy pozostały nawet w dokumentach. W aktach kadrowych jednego z funkcjonariuszy zachował się taki m.in. zapis: „Do naczelnika Więzienia w Gdańsku – można zatrudnić Tadeusza Pucka jako oddziałowego Sing-Sing...”. (Cyt. za: W. Kowalski. Dwie strony krat...)
Każdej władzy potrzebne są sądy i więzienia. Z morza gdańskich ruin wyrastały nienaruszone obiekty przy ulicy Schiesstange (Kurkowej). W marcu, przed wkroczeniem Sowietów, więzienie opustoszało. Zaludniało się (i przeludniało) z dnia na dzień. Według oficjalnego raportu 14 grudnia 1945 r. przebywało w nim już 1140 więźniów! Większość stanowili Niemcy podejrzewani o aktywny udział w eksterminacji Polaków, aktywność w partii hitlerowskiej lub o zbrodnie wojenne. Wśród nich było też jednak wielu niewinnych ludzi, miejscowych Polaków i Kaszubów, którzy przeszli trudne chwile w czasie okupacji a teraz na nowo musieli udowadniać, że są Polakami. Dochodziło na tym tle do tragedii.
Z miesiąca na miesiąc coraz większą liczbę zatrzymanych stanowili „bandyci”, czyli uczestnicy antykomunistycznej konspiracji niepodległościowej – z formacji poakowskich, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość i innych.