Na okładce „Biuletynu IPN” numer 7–8 widać pomnik „Inki” odsłonięty w Gdańsku-Oruni. Osiemdziesiąt lat po śmierci „Inki” i „Zagończyka” przypominamy, że komuniści mordowali polskich bohaterów i wrzucali ich w ziemię, do bezimiennych dołów śmierci, jak w Katyniu. Pewnie nie spodziewali się, że w wolnej Polsce odnajdziemy ich, by oddać im hołd i pochować z należnymi honorami.
Prezydent RP Karol Nawrocki, wspominając w dziesięciolecie uroczysty pogrzeb „Inki” i „Zagończyka”, wskazuje jak ważna jest odpowiedzialność za prawdę i pamięć. To ona kształtuje naszą tożsamość.
Artykuł prof. Piotra Niwińskiego ukazuje okoliczności śmierci „Inki” i „Zagończyka”. Pamięć o tej, która „zachowała się jak trzeba” wyraża się dziś m.in. przez umieszczanie w wielu polskich kościołach „Serc dla Inki”.
Rozmową z prof. Andrzejem Nowakiem otwieramy dział poświęcony stosunkom polsko-sowieckim. Rozmowa i artykuły w tym dziale ukazują jak kształtowały się relacje Polski z Sowietami od odrodzenia Niepodległej po zaborach, przez wojnę polsko-bolszewicką, zdradziecki atak z września 1939 roku, przez Katyń, deportacje, nieudzielenie pomocy Powstaniu Warszawskiemu, uchwalenie stalinowskiej Konstytucji PRL, aż po takiego sowieckiego bohatera jak Wojciech Jaruzelski.
W numerze 7–8 publikujemy też artykuł o Henryku Słowińskim uczestniku samoobrony polskiej na Wołyniu, a później żołnierzu 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.
Zachęcam do lektury lipcowo-sierpniowego numeru „Biuletynu IPN” o „Ince” i „Zagończyku” oraz o stosunkach polsko-sowieckich.
Jan M. Ruman
redaktor naczelny
„Biuletynu IPN”
„Biuletyn IPN” nr 7-8 – w sprzedaży od początku lipca w placówkach Poczty Polskiej oraz w księgarniach IPN.
Najwygodniejszą formą nabywania „Biuletynu IPN” jest prenumerata. Daje ona pewność regularnego otrzymywania pisma, po niższej cenie i bez kosztów przesyłki.
Spis treści
Prawda i pamięć
Stosunki polsko-sowieckie
Komentarze historyczne
„Śniło mi się, że Prusacy utworzyli armię polską 200-tysięczną” – zanotował 1 lipca 1916 r. Wacław Lipiński, żołnierz I Brygady. Trzy dni później na wołyńskim odcinku między Styrem a Stochodem nie było już miejsca na sny. Był ogień ciężkiej artylerii, rwąca się łączność, kontrataki prowadzone ostatnimi odwodami i odwrót, który trzeba było przeprowadzić tak, by nie zamienił się w rozpad.
„Krasnystaw – powiatowe miasto w województwie lubelskim – stał się miejscem wstrząsającej zbrodni dokonanej na spokojnej ludności miasta”, tak rozpoczynał się artykuł Wstrząsająca zbrodnia NSZ w Krasnymstawie opublikowany 8 stycznia 1946 r. na pierwszej stronie „Głosu Ludu”, pisma codziennego Polskiej Partii Robotniczej.
Sylwetki
Dowodził brawurową akcją zatrzymania pod Łukowem pociągu „Mitropa” z sowieckimi oficerami 3 października 1946 r. W następnym roku się ujawnił. Po dwóch latach został aresztowany. W śledztwie torturowany. Skazany na karę więzienia. Ostatnie kilkanaście lat życia spędził w szpitalach psychiatrycznych. Zmarł w 1972 r. w wieku 49 lat.
Opowiedziane historie