Instytut Pamięci Narodowej

https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/archiwum/236095,Kinga-Mierzejewska-Pawel-Pietraszek-Polski-mam-paszport-na-sercu-Akta-paszportow.html
26.02.2026, 17:39

Kinga Mierzejewska, Paweł Pietraszek: Polski mam paszport na sercu. Akta paszportowe z okresu PRL

Swobodne podróżowanie jest dziś dla nas czymś zupełnie oczywistym. Kupujemy bilety do odległych zakątków świata bez wychodzenia z domu, pakujemy walizkę, wyciągamy z szuflady paszport i lecimy dokąd dusza zapragnie, a ograniczają nas jedynie finanse, fantazja i długość urlopu. Kiedyś nie było to ani tak proste, ani bezproblemowe…

W okresie PRL władze kontrolowały przemieszczanie się ludności, nie było mowy o swobodnym poruszaniu się zgodnie z własną wolą. Paszport nie stanowił własności obywatela, a wydawanie go było ściśle reglamentowane.

Przepływ osób pod ścisłą kontrolą

Paszporty przechowywano w depozycie w komendach wojewódzkich. Aby je dostać każdorazowo trzeba było składać podanie, czyli czterostronicowy wniosek. Rozpatrywany był pozytywnie lub nie, decydowały tu względy indywidualne.

Każdy powód był dobry, by wyjazdu odmówić, a odmowy nie uzasadniano. Obawiano się np., że obywatel może zapragnąć pozostać za granicą, czyli „odmówić powrotu do kraju”, lub „nabić” sobie głowę szkodliwymi (z punktu widzenia władz) ideami. Po powrocie paszport bezzwłocznie należało oddać.

W czasach PRL istniały dwa rodzaje paszportów: indywidualne i zbiorowe. Konieczne było uzasadnienie jego wydania (wykupiona wycieczka czy zaproszenie od kogoś mieszkającego za granicą) oraz zgromadzenie odpowiedniej ilości dewiz. W przypadku artystów czy sportowców na formularzach paszportowych widnieją wydarzenia, na które wyjeżdżali (spektakle, festiwale, przeglądy, zawody sportowe).

Skąd, pytam, skąd go wziąłem?

Wydawaniem paszportów, kontrolą wyjazdów zagranicznych oraz prowadzeniem kartotek paszportowych zajmowało się Biuro Paszportów MSW. Osobom, które chciano zatrzymać w kraju, blokowano możliwość wyjazdów i rejestrowano w ewidencji operacyjnej Biura „C” MSW. W okresie PRL-u wyjazdy miało zastrzeżone od 25 do 40 tys. osób. Zastrzeżenia mogły też zgłaszać inne organy: MO, sądy, prokuratura, wojsko, urząd skarbowy, celny.

Zastrzegano wyjazdy całkowicie lub tylko do krajów kapitalistycznych. O zgodę na wyjazd do krajów socjalistycznych było nieco łatwiej, umożliwiały go wkładki paszportowe ważne razem z dowodem osobistym. Początkowo wkładki były jednorazowe, z czasem zaczęto wydawać je na wyjazdy wielokrotne.

Pod specjalną kontrolą znajdowały się grupy zawodowe i osoby, które miały dostęp do tajemnicy państwowej, np. funkcjonariusze służb bezpieczeństwa, Służby Więziennej, sędziowie, prokuratorzy, dyrektorzy administracji państwowej i gospodarczej, pracownicy przemysłu specjalnego. Osobom takim odgórnie zastrzegano możliwość wyjazdu ze względu na wykonywaną pracę.

Czytaj artykuł Kingi Mierzejewskiej i Pawła Pietraszka Polski mam paszport na sercu. Akta paszportowe z okresu PRL na portalu przystanekhistoria.pl