Dnia
W sali panował półmrok. Wzrok wchodzących gości automatycznie padał na słup ogłoszeniowy z oświetlonym obwieszczeniem o wprowadzeniu stanu wojennego. Gdy wszyscy zajęli już miejsca, rozległ się przeszywający dźwięk syreny i odgłos wystrzałów. Od tyłu wpadło na salę kilkunastu chłopaków z milicyjnym pałkami w dłoniach. Otoczyli widzów. Powoli miejsce na scenie zaczęli zajmować artyści. Rozpoczął się krótki, trwający zaledwie 30 minut, lecz za to bardzo bogaty w emocje spektakl. Składał się z piosenek, wierszy i relacji świadków.
Przytaczane wspomnienia chwilami wywoływały uśmiech (w momencie internowania Joanna Gwiazda zastanawiała się, co zrobić z futrem: zostawić dla siostry, bo szkoda, żeby podziurawili kulami, ale jeśli wywiozą na Syberię, to może się przydać).
Niektóre piosenki przybierały formę manifestów, dotyczyły spraw ważnych dla młodzieży i dziś: prawdy, miłości, szczęścia.
Widzowie – zaproszona młodzież i świadkowie stanu wojennego – dwukrotnie wywoływali młodych artystów na bis.
Chórowi akompaniowali: na pianinie elektrycznym Beata Dettlaff, na akordeonie Stanisław Zubel, na wiolonczeli Marek Najbar.
„Oratorium Grudniowe”
Scenariusz: Bożena Ptak
Muzyka: Beata Dettlaff