W numerze „Rzeczpospolitej” z 22–23 czerwca 2011 ukazał się dodatek tematyczny „Lato 1941 – polski dramat”, przygotowany we współpracy z historykami z Instytutu Pamięci Narodowej. W dodatku artykuły o tym, co Polakom na Kresach przyniósł 22 czerwca 1941 roku, kiedy to Wehrmacht zaatakował Armię Czerwoną i rozpoczął się śmiertelny bój dwóch zbrodniczych systemów.
***
Mało kto wie, jak wielką daninę krwi złożyli wtedy Polacy. Oto Sowieci, zanim uciekli przed Niemcami, planowo i z potwornym bestialstwem mordowali wtedy więźniów politycznych, wśród których najwięcej było właśnie naszych rodaków. Kogo nie zastrzelili, nie rozerwali granatami, nie zamurowali żywcem – pędzili na Wschód w marszach śmierci, głodząc, bijąc, zabijając. Nawet w obliczu klęski nie zapomnieli zatłuc „wroga klasowego”. [...] Po tygodniu ofensywy do Lwowa wkraczają Niemcy i rychło zabierają się za kwiat inteligencji polskiej – profesorów wyższych uczelni, którym udało się przetrwać sowiecki terror. Po aresztowaniu, krótkim przesłuchaniu i selekcji kilkudziesięciu z nich zostaje rozstrzelanych na rozkaz gestapo, przy pomocy – niestety! – nacjonalistów ukraińskich.
Maciej Rosalak