Prelegent skupił się na analizie danych zbiorczych, dlatego swojemu wystąpieniu nadał tytuł „Brudna statystyka”. Przypomniał też różne kategorie donosicieli komunistycznej bezpieki i metody „prowadzenia” konfidentów przez funkcjonariuszy UB/SB.
Największy „rozkwit” agentury komunistycznych służb specjalnych w Polsce przypada nie na lata stalinowskiego terroru (w roku 1953 około 80 tys. konfidentów), lecz na okres stanu wojennego i ostatnich lat komunizmu (pod koniec lat 80. ponad 100 tys.). Ta informacja wzbudziła wielkie poruszenie wśród słuchaczy. Statystyka wykazuje również wyraźnie, że największy werbunek agentury nastąpił w roku 1982, po wprowadzeniu stanu wojennego. Jeden z słuchaczy wyraził opinię, że był to okres zabijania nadziei na jakiekolwiek zmiany w Polsce i werbowanie ludzi do brudnej roboty było z tego powodu ułatwione.
Duże wrażenie zrobiła także statystyka dotycząca wykształcenia tajnych współpracowników bezpieki. Aż 38 proc. z nich to ludzie z wyższym wykształceniem, tylko 2 proc. ludzie z wykształceniem podstawowym.
Spotkanie trwało dwie godziny, obecni zadawali wiele pytań. Osobom szczególnie zainteresowanym tą problematyką polecamy studium Tadeusza Ruzikowskiego, opublikowane w periodyku naukowym IPN „Pamięć i Sprawiedliwość” („Tajni współpracownicy pionów operacyjnych aparatu bezpieczeństwa 1950-1984”, PiS, nr 1/2003, ss. 109-133).