Prezydent RP Lech Kaczyński przyznał wybitnemu irańskiemu reżyserowi Khosrow Sinaiowi Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej za przejmujący film „The Lost Requiem”, dokumentujący tragedię Polaków, zesłańców represjonowanych w sowieckiej Rosji. Odznaczenie zostało wręczone 20 września br. podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Uhonorowanie Khosrow Sinaia było inicjatywą Ireneusza Adamskiego, dyrektora Oddziału IPN w Poznaniu. Film był pokazywany w Klubie Historycznym im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Poznaniu w maju br. oraz na początku czerwca br. w Klubie Historycznym w Warszawie.
Khosrow Sinai należy do najbardziej cenionych twórców filmowych w Iranie. Zrobił dotychczas 110 filmów fabularnych, dokumentalnych i reportaży, które zdobywały nagrody na międzynarodowych festiwalach filmowych, m.in. w Karlowych Warach i Cann. Jego filmy opowiadają o losach zwykłych ludzi, cierpiących z powodu wojen. Sinai przyznaje, że jednym z najważniejszych filmów pozostaje dla niego „The Lost Requiem”, 95 minutowy dokument o losach polskich kobiet i dzieci, wyrzuconych przez wojenną zawieruchę do Persji. W 1970 r. Sinai znalazł się przypadkiem na cmentarzu Dulab w Teheranie. Zobaczyl tam rzędy nagrobków z napisami w egzotycznym dla niego języku. Odczytywał daty odnotowane na płytach, groby małych dzieci obok grobów dorosłych i starców... Od katolickiego księdza dowiedział się, że na perskich cmentarzach spoczywają tysiące Polaków zmarłych podczas exodusu z armią gen. Andersa z sowieckich obozów w 1942 roku.
Podczas uroczystości wręczania Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP poinformowano, że toczą się polsko-irańskie rozmowy na temat wspólnej realizacji filmu fabularnego, poświęconego polskim Sybirakom i ich późniejszym losom w Iranie. W realizacji tego filmu mają być wykorzystane wiedza i materiały dokumentalne Sinaia, który dziękując za otrzymany order zasługi powiedział: „Nigdy nie traciłem nadziei, że historia przedstawiona w moim filmie i sam film zostaną w końcu zauważone i docenione. Czekałem na to przez 25 lat”.