Instytut Pamięci Narodowej

https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/209586,Debata-Czy-warto-dochodzic-sprawiedliwosci-po-wielu-latach.html
26.02.2026, 20:21
Debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?” – Warszawa, 18 listopada 2024. Fot. Piotr Życieński (IPN)
Debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?” – Warszawa, 18 listopada 2024. Fot. Piotr Życieński (IPN)
Debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?”. Na zdj. dr Maciej Korkuć – Warszawa, 18 listopada 2024. Fot. Piotr Życieński (IPN)
Debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?”. Na zdj. dyrektor BEN dr Adam Pleskaczyński – Warszawa, 18 listopada 2024. Fot. Piotr Życieński (IPN)
Debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?” – Warszawa, 18 listopada 2024. Fot. Piotr Życieński (IPN)

Debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?”

18 listopada 2024 r. w Centralnym Przystanku Historia IPN im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie odbyła się debata „Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?”. Spotkanie poprowadził red. Krzysztof Świątek, a udział w nim wzięli minister Magdalena Gawin, publicystka Aleksandra Rybińska, naczelnik OBUWiM IPN dr Maciej Korkuć oraz dyrektor Biura Edukacji Narodowej IPN dr Adam Pleskaczyński.

18.11.2024

Czy warto dochodzić sprawiedliwości po wielu latach?

To pytanie, które wciąż wywołuje emocje i nie milknie w publicznej debacie. I choć wydaje się być retoryczne, to odpowiedź na nie jest w rzeczywistości bardzo prosta – tak, warto.

Wie o tym każdy, kto zetknął się z ludzką tragedią, zniszczeniem, cierpieniem. Historia Polski obfituje w takie dramaty, a jednym z nich są straty poniesione przez nasz kraj w wyniku niemieckiej agresji i okupacji podczas II wojny światowej. To, co się wydarzyło, to brutalna eksterminacja ludzi, masowe wysiedlenia i przymusowa germanizacja, zniszczenie dorobku narodowego, grabież, przemiany, przymusowe roboty, które na zawsze wpisały się w naszą zbiorową pamięć.

Dlatego też pytanie o reparacje od Niemiec – o zadośćuczynienie za zbrodnie i zniszczenia, jakie zostały wyrządzone Polsce – nie jest jedynie sprawą przeszłości, ale również teraźniejszości.

Nie wszyscy jednak podzielają ten pogląd. W Polsce pojawiają się głosy, które kwestionują zasadność roszczeń reparacyjnych. Jednym z nich jest prof. Krzysztof Ruchniewicz, nowy dyrektor Instytutu Pileckiego, który publicznie stwierdził, że sprawa reparacji została prawnie zamknięta w okresie PRL. Jego kontrowersyjna opinia, według której Niemcy mogłyby zrekompensować Polakom zniszczenia poprzez opłacenie pobytu w sanatoriach dla żyjących ofiar wojny, wciąż wzbudza gorące dyskusje. Jak odnosić się do takich stanowisk? Czy są one zgodne z faktami? I dlaczego pojawiają się w przestrzeni polityki historycznej w Polsce?

Warto przypomnieć, że zgodnie z „Raportem o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939–1945”, Polska poniosła największe straty – zarówno osobowe, jak i materialne – w stosunku do liczby ludności oraz majątku narodowego. Zniszczenia dotknęły nie tylko nasze miasta, w tym stolicę, ale także całe społeczeństwo, które zostało brutalnie wykorzystywane do pracy przymusowej. Zatracono nie tylko życie milionów Polaków, ale także bezcenne zasoby kulturowe i materialne.

W świetle tych faktów, pytanie o reparacje staje się pytaniem o to, czy Polska – po tak wielkiej tragedii – ma prawo do sprawiedliwości. I czy można je ignorować tylko dlatego, że minęło już tyle lat.