Nawigacja

Видання IPN укр

Historia z IPN

Marek Hańderek: Między ideologią a pragmatyzmem – relacje Polski Ludowej z państwami koreańskimi

Przez większość okresu zimnej wojny PRL utrzymywała dobre relacje z Koreą Północną jednocześnie ignorując wszelkie sygnały ze strony Południa o chęci nawiązania stosunków gospodarczych i politycznych.

  • Między ideologią a pragmatyzmem – relacje Polski Ludowej z państwami koreańskimi
    Między ideologią a pragmatyzmem – relacje Polski Ludowej z państwami koreańskimi

Zmiana tego stanowiska nastąpiła dopiero pod koniec lat 80., gdy trwająca stagnacja gospodarcza skłoniła decydentów PRL do poszukiwania źródeł niezbędnych kredytów i inwestycji. W tym względzie dynamicznie rozwijająca się Korea Południowa wydawała się być atrakcyjnym partnerem.

Komunistyczne braterstwo zobowiązuje

Skomunizowanie Polski po II wojnie światowej sprawiło, że upodabniała ona nie tylko swój system wewnętrzny do sowieckiego, ale i w polityce zagranicznej utożsamiała swoje cele z tymi nakreślonymi przez Związek Sowiecki. Gdy więc w 1948 r. doszło do utrwalenia podziału półwyspu koreańskiego na dwa odrębne państwa – prosowiecką Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną oraz proamerykańską Republikę Korei – Polska Ludowa szybko nawiązała stosunki dyplomatyczne z tą pierwszą.

Niecałe dwa lata później, 25 czerwca 1950 r., uzbrojona przez ZSRS Korea Północna napadła na południe, licząc na błyskawiczne zwycięstwo i zjednoczenie kraju pod przywództwem komunistycznego lidera Kim Il Sunga. Na sygnał z ZSRS Polska, podobnie jak pozostałe państwa bloku sowieckiego, pospieszyła z pomocą materiałową i propagandową dla Korei Północnej. Do KRL-D wysyłano m.in. ubrania i leki, z czasem także wyekspediowano misję medyczną, która założyła szpital polowy w miejscowości Hamhung. Ponadto na prośbę władz północnokoreańskich Polska zgodziła się przygarnąć 1200 sierot.

W sferze propagandowej prasa i telewizja komunistycznej Polski od początku powielały główne twierdzenia sowieckie i północnokoreańskie. Obowiązującą była wersja o tym, że to „amerykańscy imperialiści” wraz z „marionetkowym rządem” Republiki Korei napadli na KRL-D. Z czasem mocno eksponowanym stało się sfabrykowane oskarżenie Amerykanów o używanie broni bakteriologicznej. Przedłużeniem zaangażowania w pomoc walczącej Korei Północnej był solidarny udział Polski wraz z innymi państwami bloku sowieckiego w odbudowę KRL-D ze zniszczeń wojennych.

W kolejnych dziesięcioleciach zimnej wojny relacje polsko-północnokoreańskie były zazwyczaj poprawne, z wyłączeniem początku lat 60., kiedy to KRL-D – krytyczna względem polityki wewnętrznej i zagranicznej Nikity Chruszczowa – rozpoczęła kampanię zwalczania „rewizjonizmu” i nieufnie odnosiła się do wszystkich sowieckich satelitów. Ożywienie porównywalne z pierwszą połową lat 50. nastąpiło w latach 80., kiedy to coraz słabsza wewnętrznie Korea Północna z obawami obserwowała wzrost siły i znaczenia międzynarodowego Korei Południowej. Dlatego też dla wzmocnienia własnej pozycji i uzdrowienia gospodarki starała się ożywić i bardziej zacieśnić relacje z ZSRS i jego europejskimi satelitami, w tym PRL. Najbardziej spektakularne elementy tego procesu to druga wizyta w Polsce Kim Il Sunga w 1984 r. oraz przyjazd do KRL-D I Sekretarza KC PZPR Wojciecha Jaruzelskiego w 1986 r. Nie bez znaczenia była także rozwijająca się współpraca między aparatami bezpieczeństwa obu państw.

Precz z amerykańską marionetką!

Odmiennie niż w przypadku Korei Północnej przedstawiał się stosunek PRL do Korei Południowej. Niemal przez cały okres zimnej wojny oba państwa nie utrzymywały ze sobą żadnych oficjalnych lub nieoficjalnych kontaktów. Było to również wynikiem geopolitycznych uwarunkowań epoki i przynależności państw do przeciwnych obozów ideologicznych. Jednakże w początku lat 70. Korea Południowa postanowiła zweryfikować swoje nastawienie względem komunistycznych państw w Europie. Jej władze doszły do wniosku, że kraje te mogą być dobrymi rynkami zbytu dla rozwijającego się przemysłu południowokoreańskiego, zaś ewentualne nawiązanie z nimi relacji gospodarczych, a nawet politycznych, pomogłoby w przełamaniu monopolu Korei Północnej na kontakty z tym regionem świata.

Czytaj całość na portalu przystanekhistoria.pl

do góry