Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 19 listopada 2008 r.

KRÓTKO:

  • „IPN odmówił obecności mediów przy ekshumacji zwłok gen. Władysława Sikorskiego, chociaż wcześniej zgodziła na to krakowska kuria - dowiedział się serwis internetowy tvp.info. Według naszych informacji kuria chciała pójść na rękę stacjom telewizyjnym, dla których zdjęcia z ekshumacji stanowiłyby nie lada gratkę. - IPN nie zgodził się na obecność dziennikarzy, na co nie mamy wpływu. Wiemy, że na zlecenie IPN przy ekshumacji będzie jedna kamera, dokumentująca wszystkie czynności - mówi serwisowi tvp.info ks. dr Robert Nęcek, rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej. Jednak obecność dziennikarzy podczas ekshumacji naruszałby także umowę z krewnymi gen. Sikorskiego, którym obiecano, że media nie będą miały do tego dostępu. - Ekshumacja ma związek z normalnymi czynnościami śledczymi i osoby postronne nie mogą w nich uczestniczyć. Ponadto nie możemy sobie pozwolić na żadne zagrożenie dla szczątków - mówi śledczy z katowickiego IPN”. Wp.pl, 18.11.2008 r. Dziennik, Polska, polskieradio.pl, interia.pl, 19.11.2008 r.
  • „Generał Sikorski po ekshumacji zostanie pochowany w nowym wyjściowym mundurze. Strój uszyje firma z Poznania. Wzorowany jest na oryginalnym mundurze generała, który znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego. Firma uszyje dwa mundury - w jednym generał zostanie pochowany, drugi trafi do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Mundury zamówiło Ministerstwo Obrony Narodowej. Są one wzorowane na oryginalnym mundurze generała, którego używał Naczelny Wódz w latach 1940-1943. Mundur został uszyty z utkanego w latach 50. w Anglii z materiału zwanego gabardyną i znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego. - Mundury zostały odwzorowane, ale wiele elementów będzie oryginalnych, między innymi guziki, baretki czy orzełek - powiedział Krzysztof Kłoskowski, właściciel firmy zajmującej się szyciem mundurów. Poznański zakład dotychczas uszył mundury m.in. do ok. 170 produkcji filmowych i telewizyjnych. W mundurach zrobionych w Poznaniu występowali m.in. Brad Pitt czy Tom Cruise”. PAP, TVN24.pl, 18.11.2008 r.
  • W „Gazecie Wyborczej” oświadczenie rzecznika IPN Andrzeja Arseniuka: „Redaktor Wojciech Czuchnowski w artykule »Dlaczego IPN nie odpuszcza Niezabitowskiej?« (»GW«, 14.11. br.) pisze, że od wyroku w sprawie Małgorzaty Niezabitowskiej »zależy jego [tj. IPN] wiarygodność oraz wartość oskarżeń lustracyjnych rzucanych na podstawie akt bezpieki«. Informuję redakcję »Gazety«, iż prokurator IPN działa zgodnie z procedurą zapisaną w ustawie, a niezawisły sąd w pełni podzielił zarzuty i argumenty złożonego przez prokuratora odwołania w sprawie Małgorzaty Niezabitowskiej i uznał, że orzeczenie pierwszej instancji o prawdziwości oświadczenia lustracyjnego było przedwczesne. To niezawisły sąd zalecił uzupełnienie materiału dowodowego o zeznania nieprzesłuchanych dotąd świadków, dokonanie wnikliwej analizy porównawczej zebranego materiału archiwalnego oraz ponowną dogłębną analizę i ocenę dowodów. (….) Szanowna Redakcjo, Instytut Pamięci Narodowej jest największą instytucją naukowo- archiwalną w Polsce, cenioną przez badaczy, z dorobku której (ponad 500 książek) korzystają naukowcy, studenci i uczniowie. Jego programy badawcze są wysoko oceniane przez renomowane instytucje za granicą (Muzeum Holocaustu, Yad Vashem czy BStU), przyjęte zaś rozwiązania organizacyjne i badawcze uznawane są za wzorcowe w regionie. Wyroki sądowe nie wpływają na wiarygodność prac prowadzonych w IPN”. Gazeta Wyborcza, 19.11.2008 r.
  • Wojciech Czuchnowski, w odpowiedzi na oświadczenie rzecznika IPN: „Rzecznik IPN zgrabnie prześlizguje się nad faktem, że od wyroku I instancji oczyszczającego Małgorzatę Niezabitowską nie złożył apelacji powołany do tego oskarżyciel lustracyjny, czyli rzecznik interesu publicznego sędzia Włodzimierz Olszewski. Apelacja złożona została zaraz po marcu 2007 r., gdy rząd PiS wspierany w tym przez władze IPN zlikwidował niezależną instytucję rzecznika, przekazując lustrację w ręce IPN. Rzeczywiście orzeczenie wydał sąd (o czym przecież piszę), ale zrobił to na wniosek IPN, który nie mógł się zgodzić z poprzednim wyrokiem i ze stanowiskiem sędziego Olszewskiego. Powstaje pytanie, czy IPN, zmieniając stanowisko Olszewskiego, nie naruszył zasady ciągłości decyzji podejmowanych przez urząd, którego prawnym następcą zostało biuro lustracyjne IPN. (…) To prawda, że IPN prowadzi szeroką działalność naukowo-edukacyjną. Nie jest moją winą, że w powszechnej opinii IPN kojarzy się z dziką lustracją oraz wykorzystywaniem teczek do niszczenia ludzi i walki politycznej po stronie jednej partii. Mam wrażenie, że taki właśnie obraz Instytutu powstał na własne życzenie jego kierownictwa”. Gazeta Wyborcza, 19.11.2008 r.
  • „Z lubelskiego IPN wyniesiono akta płk. Tadeusza Hawrota, byłego szefa Wydziału IV WUSW w Lublinie, który odpowiadał za całą agenturę SB w Kościele na Lubelszczyźnie, w tym w KUL i kurii lubelskiej. Wśród tych dokumentów, według naszych informatorów, były m.in. dotyczące TW »Filozofa«. – Sprawę pod naciskiem hierarchii kościelnej wyciszono, a śledztwo zostało szybko umorzone – mówi »GP« jeden z historyków warszawskiego IPN. Według tego historyka abp Józef Życiński, który jak wynika z ustaleń dr. Sławomira Cenckiewicza, był zarejestrowany jako TW »Filozof«, w 2005 r. kontaktował się z płk. Hawrotem. – Odbył z nim dwie rozmowy. Chodziło mu o wysondowanie sytuacji w archidiecezji lubelskiej pod kątem uwikłania księży w działalność agenturalną. Sam fakt, że arcybiskup spotykał się z człowiekiem, który kierował działaniami przeciwko Kościołowi, jest zastanawiający – mówi. (…) – Prokuraturę zawiadomili szefowie Oddziału IPN w Lublinie. Poruszaliśmy też tę sprawę na kolegium IPN. Konsekwencją było przeniesienie szefa pionu archiwalnego lubelskiego IPN na inne stanowisko i kilka innych decyzji kadrowych. Wiadomo, że zaginęły akta personalne Hawrota. Czy także jakieś inne? Nie wiadomo. Ale na pewno nie wyprowadzono wszystkich spraw, którymi się zajmował. O zaginięciu akt Hawrota mówił w telewizji lubelskiej dziennikarz Wojciech Sumliński – mówi »GP« dr Mieczysław Ryba, członek Kolegium IPN w Warszawie”. Wp.pl. 18.11.2008 r. Gazeta Polska, nr 47/08, 19.11.2008 r. Tygodnik Powszechny, nr 47/08, 19.11.2008 r.
  • „We Wrocławiu rusza trzydniowa konferencja naukowa organizowana przez Instytut Pamięci Narodowej, stanowiąca podsumowanie projektu Biuro Edukacji Publicznej IPN pt. Aparat bezpieczeństwa wobec środowisk twórczych, dziennikarskich i naukowych. Konferencja Obserwacja, manipulacja, współpraca. Dziennikarze i naukowcy a aparat bezpieczeństwa w Polsce Ludowej ma na celu pokazanie działań organów bezpieczeństwa wobec dwóch tak ważnych dla świadomości społecznej środowisk – dziennikarzy i naukowców. W konferencji udział wezmą historycy, dziennikarze i prasoznawcy. Całość odbywać będzie się w Audytorium Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego oraz w Auli Instytutu Pedagogiki Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. W środę odbędzie się specjalny panel dyskusyjny poświęcony kontaktom dziennikarzy z władzą komunistyczną (prowadzenie: red. Leszek Budrewicz z Radia Wrocław), natomiast w czwartek podobna dyskusja poświęcona naukowcom (udział zapowiedzieli: prof. Andrzej Chojnowski, prof. Andrzej Chwalba, prof. Piotr Franaszek, prof. Andrzej Nowak). Szczegółowy plan konferencji jest dostępny na stronie IPN”. Histmag.org.pl, 19.11.2008 r.
  • „21 listopada w Warszawie odbędzie się konferencja naukowa »PPS. Dlaczego się nie udało«. Sesja przygotowało Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie przy współpracy ze Stowarzyszeniem Wolnego Słowa. Patronat medialny objęły TVP Warszawa, TVP Historia i Krytyka Polityczna. Sesja rozpoczyna się o godzinie 10.00, w sali konferencyjnej Stowarzyszenia Wolnego Słowa przy ul. Marszałkowskiej 7 w Warszawie. »W ciągu ostatnich kilkunastu lat bardzo rzadko zajmowano się historią Polskiej Partii Socjalistycznej. Na konferencji spróbujemy odpowiedzieć na pytanie dlaczego socjaliści nie mieli szans na zachowanie oficjalnych struktur partyjnych w PRL, jaką rolę i znaczenie pełnili w ówczesnej nielegalnej opozycji oraz dlaczego po 1989 r. nie potrafili zjednoczyć się w prężną, aktywną partię (tak jak udało się to ruchowi ludowemu, który przekształcił się ze Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Polskie Stronnictwo Ludowe). Zapytamy też, czy kolejne pokolenia socjalistów reprezentowane przez tak znane postaci jak Józef Piłsudski, Józef Cyrankiewicz i Jan Józef Lipski były reprezentantami tej samej, czy różnych tradycji?« - wyjaśnia oddziałowe BEP IPN w Warszawie. Materiały przedstawione podczas konferencyjni zostaną opublikowane przez wydawnictwo IPN”. Niezalezna.pl, krytykapolityczna.pl, lewica.pl, lewicowo.pl, młodzi.org.pl, młodzisocjaliści.pl; edukacja.warszawa.pl, 18.11.2008 r.
  • Senator Jan Rulewski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej „:- Czy proces autorów stanu wojennego ma dziś sens? - Jan Rulewski: Jak najbardziej. IPN spełnił ustawową powinność i skierował akt oskarżenia do sądu. Przecież na mocy decyzji WRON sparaliżowano życie w Polsce. Lokatorami wcześniej przygotowanych więzień stali się nie tylko działacze związkowi i społeczni, ale zwykli obywatele. Czasem przypadkowo wpadający w ręce milicji. Godzina policyjna, kontrolowane rozmowy, lufy czołgów wymierzone w przechodniów... Wreszcie śmiertelne ofiary. Żadni ekstremiści pokroju Gwiazdy czy Rulewskiego, tylko zwykli robotnicy. Najwyższy czas, aby sędziowie z właściwą sobie skrupulatnością dokonali ustalenia stanu faktycznego i ocenili decyzję podjętą 13 grudnia 1981 roku od strony prawnej. (…)- Zgadzam się z Bogdanem Borusewiczem, że stan wojenny był przygotowywany i wprowadzony siłami polskimi, bo takie były ustalenia między generałem a Moskwą. I dlatego Rosjanie się nie wtrącali. Ale gdyby robotnicy stawiliby opór i doszłoby do starć, to wtedy Armia Czerwona wkroczyłaby do Polski. Do starć nie doszło, bo »Solidarność« tego nie chciała. I jeśli ktoś nas uchronił przed interwencją sowiecką, to właśnie »Solidarność«, która konsekwentnie potępiała przemoc”. Gazeta Wyborcza, 19.11.2008 r. Tygodnik Solidarność, nr 47/08, 21.11.2008 r.
  • „Pod zarzutem prania brudnych pieniędzy Centralne Biuro Śledcze zatrzymało Andrzeja Kratiuka, prezesa rady fundacji Jolanty Kwaśniewskiej »Porozumienie bez Barier«. - Zatrzymano go z sześcioma innymi osobami w związku z przestępczością gospodarczą, a konkretnie z praniem brudnych pieniędzy - poinformował Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy komendanta głównego policji. Zdaniem szefa katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej Zbigniewa Pustelnika, sprawa nie ma związku z fundacją. Nie chciał on jednak powiedzieć, czego dotyczy postępowanie, w którym zatrzymano Kratiuka. Podkreślał również, iż sprawa nie ma żadnego związku z toczącym się nadal śledztwem dotyczącym Marka Dochnala. Nie jest to pierwsze śledztwo przeciw Kratiukowi. Od końca 2005 r. czeka on bowiem na proces przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia. Jest oskarżony o fałszywe zeznania przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen w lutym 2005 roku. Prokuratura kwestionuje prawdziwość słów Kratiuka, że nie współpracował z SB - z akt IPN wynika, że w latach 1984-1989 był »osobowym źródłem informacji«. Grożą mu za to 3 lata więzienia”. Nasz Dziennik, Rzeczpospolita, 19.11.2008 r. PAP, 18.11.2008 r.
  • „Cztery nowe monety kolekcjonerskie i banknot wyemitowane z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zaprezentowali w poniedziałek wieczorem w Rzeszowie przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego i Instytutu Pamięci Narodowej. Monetami uhonorowano osoby szczególnie zasłużone w walce o wolną Polskę. (…) Podczas uroczystości w Instytucie Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego osoby wybrane z listy »Kustosze Pamięci« - szczególnie zasłużone w upamiętnianie historii i w walce o niepodległość Polski - otrzymały pamiątkowe zestawy monet. Złotymi uhonorowano: ks. abp. Ignacego Tokarczuka i pierwszego przewodniczącego rzeszowskiej »Solidarności« Antoniego Kopaczewskiego. Wśród wyróżnionych srebrną monetą znalazł się m.in. franciszkanin o. Andrzej Deptuch, żołnierz AK i WiN. Prezes NBP Sławomir Skrzypek wręczył nagrody laureatom konkursu plastycznego na projekt monety i banknotu kolekcjonerskiego upamiętniającego 90. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Nasz Dziennik, 19.11.2008 r.
  • Wczoraj kombatantów i ich rodziny zaproszono na koncert pieśni patriotycznych na Zamku Lubelskim. Wydarzenie było kontynuacją uroczystości z okazji niedawnej 90.rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Obchody zorganizowali NBP, IPN i Muzeum Wojska Polskiego. Osoby szczególnie zasłużone w walce o niepodległość kraju w latach 1939-1989 zostały uhonorowane zestawami monet kolekcjonerskich. Kurier Lubelski, Radio Er, 19.11.2008 r.
  • „Tablica ku czci marszałka Józefa Piłsudskiego, ufundowana przez poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej, została dzisiaj odsłonięta w dawnych koszarach poznańskich saperów, dzisiejszej siedzibie IPN. - Bohaterscy saperzy w czasie Powstania Wielkopolskiego w 1918 roku rozbroili niemieckie dowództwo i walczyli o lotnisko na Ławicy, za co Józef Piłsudski odznaczył ich potem orderem Virtuti Militari - przypomniał dyrektor IPN w Poznaniu Ireneusz Adamski. - To szczególny powód, dla którego chcieliśmy, aby w naszym budynku zawisła tablica na cześć budowniczego niepodległego państwa polskiego i twórcy polskiej armii - dodał dyrektor Adamski. W uroczystości odsłonięcia tablicy uczestniczył wnuk Józefa Piłsudskiego, Krzysztof Jaraczewski”. Polska – Głos Wielkopolski, 19.11.2008 r.
  • „Katyń do umorzenia? Śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej powinno być jak najszybciej umorzone. Tak uważają niektórzy członkowie Komisji ds. Trudnych, kierowanej przez Adama Daniela Rotfelda, byłego szefa MSZ. W ostatnim czasie w tej sprawie odbyły się rozmowy z przedstawicielami Instytutu Pamięci Narodowej – ustaliła »GP«. Według naszych informacji naciskano na umorzenie śledztwa, argumentując, że szkodzi ono stosunkom polsko-rosyjskim. – Jeżeli nawet pojawiają się lub pojawią »sugestie« dotyczące szybszego zakończenia tego śledztwa czy zmiany kwalifikacji czynu, to stanowisko IPN co do kwalifikacji zbrodni nie ulegnie zmianie i instytut od niej nie odstąpi. Śledztwo to może być zakończone lub umorzone, jeżeli taką decyzję suwerennie podejmie prowadzący je prokurator. Mogłaby mieć na to wpływ znajomość dokumentów utajnionych przez stronę rosyjską – oświadczył Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN. Nie po raz pierwszy przedstawiciele Komisji ds. Trudnych mówią, by nie zaogniać stosunków z Rosją w kontekście zbrodni katyńskiej”. Onet.pl, 18.11.2008 r. Gazeta Polska, nr 47/08, 19.11.2008 r.
  • „Ostatnich 12 oskarżonych w procesie 28 b. funkcjonariuszy ZOMO, oskarżonych o znęcanie się nad zatrzymanymi podczas tłumienia protestów społecznych w Radomiu w czerwcu 1976 r., składało we wtorek wyjaśnienia w Sądzie Okręgowym w Radomiu. Żaden z oskarżonych nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Większość z b. zomowców twierdziła, że nie pamięta szczegółowo wydarzeń z radomskiego Czerwca 1976 r., a o »ścieżkach zdrowia« dowiedziała się wiele lat później z mediów. »Pamięć jest zawodna i wielu rzeczy nie pamiętam po tylu latach« - tłumaczył b. funkcjonariusz lubelskiego ZOMO Jerzy P. Składający wyjaśnienia twierdzili, że nie brali udziału w tzw. ścieżkach zdrowia i że nie widzieli, żeby którykolwiek z funkcjonariuszy ZOMO znęcał się psychicznie i fizycznie nad zatrzymanymi. »Ten zarzut jest absurdalny. Nikogo nie biłem, nie kopałem i nie znęcałem się« - mówił oskarżony Czesław S. Byłym funkcjonariuszom ZOMO prokurator z radomskiej delegatury IPN zarzucił popełnienie czynów stanowiących zbrodnię komunistyczną. Jak ustalił prokurator, funkcjonariusze ZOMO podczas wykonywania czynności służbowych, związanych z konwojowaniem i osadzeniem w areszcie w Szydłowcu 28 uczestników protestu w Radomiu, w tym jednego 16-latka, dwóch 15-latków i jednego 14-latka, znęcali się nad nimi, wzięli udział w ich pobiciu i zmuszali ich do przejścia tzw. ścieżką zdrowia”. PAP, 18.11.2008 r.
  • Wczoraj Sąd Apelacyjny w Lublinie nie wydał orzeczenia w sprawie byłego funkcjonariusza ZOMO. Oskarżający Janusza N. prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej wycofali apelację nie uzasadniając swojej decyzji. Pomimo to sąd postanowił kontynuować postępowanie. Wyrok zostanie ogłoszony we wtorek. Gazeta Wyborcza Lublin, Kurier Lubelski, 19.11.2008 r. 
  • Dariusz Mantelski, TW „:Leński”, jedyny dotychczas ujawniony współpracownik SB z UAM w Poznaniu, napisał książkę dla kombatantów Poznańskiego Czerwca 1956. W październiku 2005 r. Janusz Pałubicki i prof. Tomasz Schramm, historyk z UAM ogłosili, że dr Dariusz Matelski był od 1984 r. tajnym współpracownikiem SB. Od tego czasu Matelski unika mediów i skrzętnie usuwa z Wikipedii wpisy o swojej niechlubnej przeszłości. W archiwum IPN w Poznaniu znajduje się obszerna dokumentacja konfidenckiej działalności Matelskiego. Znaleźć w niej można donosy na pracowników UAM i studentów, w tym działaczy ówczesnej opozycji, m.in. Zbigniewa Czerwińskiego (dziś radny sejmiku) i dr. hab. Krzysztofa Brzechczyna (obecnie filozofa UAM i historyka IPN). Jest tez doniesienie dotyczące prof. W. Bartoszewskiego. Wydana przez Wydawnictwo „Grafika” praca dr Matelskiego (TW „Leńskiego”) pt. „Działalność Stowarzyszenia Poznański Czerwiec ’56 w latach 1989 - 2008 liczy 300 stron.Autor zadedykował ją prof. Edmundowi Makowskiemu, który był cenzorem informacji o krwawych wydarzeniach 1956 r. w Poznaniu (1955 - 1958 pracował jako cenzor). W książce zamieszczono informację, że wydano ją dzięki wsparciu Urzędu Miasta Poznania, Urzędu Marszałkowskiego, wojewody i „Solidarności”. Dwa pierwsze podmioty wypierają się, że dotowały publikację napisana przez agenta.(...) - Mantelski czuje się bezkarny. A może jest dumny z tego, co robił w PRL? Nigdy nie przeprosił mnie i innych, na których donosił - mówi prof. Tomasz Schramm. Polska Głos Wielkopolski, 19.11.2008 r.
     
do góry