Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 16 listopada 2007 r.

KRÓTKO:
  • „Prof. Władysław Mącior oświadczył w czwartek, że rezygnuje z funkcji wiceprzewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości, ponieważ nowym szefem tego resortu ma zostać Zbigniew Ćwiąkalski. »W związku z tym, że nowym ministrem sprawiedliwości zostać ma dr hab. Zbigniew Ćwiąkalski, w dniu dzisiejszym złożyłem rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. W czasie wielu lat pracy na Uniwersytecie Jagiellońskim miałem okazję dobrze poznać cechy charakteru Pana Ćwiąkalskiego. Ich typowym przejawem było gołosłowne pomówienie mnie, kilka miesięcy temu, o zażyłe kontakty z PRL-owską Służbą Bezpieczeństwa, bez podania jakichkolwiek dowodów« (…).»Kiedy Instytut Pamięci Narodowej udostępnił materiały zgromadzone na temat mojej osoby i każdy mógł się przekonać o absurdalności zarzutów, Pan Ćwiąkalski nie zdobył się choćby na słowo +przepraszam+. Z osobą tego pokroju żadnej współpracy sobie nie wyobrażam« - oświadczył emerytowany profesor UJ”. PAP, 15.11.2007 r., Gazeta Wyborcza, Dziennik, Trybuna, 16.11.2007 r.
  • „Trzech wsławionych w walce z komunistami w Polsce po 1945 r. »żołnierzy wyklętych« otrzymało pośmiertnie najwyższe odznaczenia państwowe. Kazimierz Kamieński »Huzar«, Władysław Łukasiuk »Młot« i Zygmunt Szendzielarz »Łupaszka« zostali odznaczeni przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżami Wielkimi Orderu Odrodzenia Polski”. Nasz Dziennik, 16.11.2007 r.
  • „Biskup łomżyński Stanisław Stefanek zaprzeczył w czwartek prasowym sugestiom, jakoby w przeszłości był współpracownikiem SB. W wydanym oświadczeniu zapowiedział kroki prawne wobec autorów publikacji na ten temat. "Ksiądz biskup zaprzeczając wszelkim insynuacjom o rzekomych kontaktach ze Służbą Bezpieczeństwa, wskazał na niedopuszczalną metodę stosowaną przez dziennikarza, stawiania twierdzeń tam, gdzie są jedynie znaki zapytania" - głosi oświadczenie dla mediów, przedstawione przez rzecznika kurii łomżyńskiej ks. Jarosława Hrynaszkiewicza. (…) Historycy są ostrożni w ocenach. Krzysztof Sychowicz z oddziału IPN w Białymstoku powiedział w czwartek, że materiał jest zbyt ubogi, by można było na tej podstawie stwierdzić jednoznacznie, czy miała miejsce współpraca”. PAP, 15.11.2007 r.
  • „W Barucie, na Opolszczyźnie, rozpoczynają się dziś poszukiwania szczątków żołnierzy NSZ zabitych i skrycie pochowanych przez UB. Zgrupowanie pod dowództwem Henryka Flame "Bartka", było największą formacją NSZ na Podbeskidziu, wiosną 1946 r. liczyła ponad trzystu członków oraz kilkuset informatorów. Narodowe Siły Zbrojne nie dopuszczały żadnego kompromisu z nową władzą w Polsce. Oddział "Bartka" słynął z ataków na posterunki oraz funkcjonariuszy MO i UB, których rozstrzeliwano albo bito i chłostano. Jak twierdzi dr Tomasz Kurpierz z IPN w Katowicach, do likwidacji zgrupowania przyczynił się Henryk Wendrowski, b. żołnierz AK, od 1944 r. agent bezpieki (dosłużył się potem pułkownika w wywiadzie SB, a nawet był ambasadorem w Kopenhadze w latach 1968-73, zmarł w 1997 r. Gazeta Wyborcza, 16.11.2007 r.
  • „IPN sprawdza, czy w ustronnym miejscu nad Bugiem znajduje się mogiła legendarnego dowódcy antykomunistycznego oddziału Edwarda Taraszkiewicza »Żelaznego«. (…) O wyjaśnienie sprawy włodawski oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego zwrócił się do IPN. Agata Fijuth, rzeczniczka lubelskiego IPN przyznaje, że pion śledczy Instytutu zajął się sprawą. - Prokuratorzy ocenią, na ile wiarygodne są informacje o pochówku »Żelaznego«, wówczas podejmą decyzję o ewentualnej ekshumacji”. Gazeta Wyborcza – Lublin, 15.11.2007 r.
  • „Propagowany przez władzę na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku ruch współzawodnictwa pracy przyczynił się wówczas m.in. do rzeczywistego obniżenia wydajności polskich robotników, a także wykształcenia trwałych negatywnych wobec pracy postaw wśród pracowników, czego skutki można obserwować w Polsce i innych krajach byłego bloku komunistycznego do dzisiaj. Takie wnioski przedstawiali w czwartek w Katowicach naukowcy uczestniczący w zorganizowanej przez miejscowy oddział IPN konferencji poświęconej współzawodnictwu pracy w PRL. Tego dnia na wydziale prawa Uniwersytetu Śląskiego otwarto też wystawę materiałów przedstawiających historię tego zjawiska, jego kontekst społeczny, a także najważniejsze postaci”. PAP, 15.11.2007 r.
  • „W krakowskim parku Jordana odsłonięto i poświęcono wczoraj pierwszy i jedyny w naszym kraju pomnik gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - bohatera konspiracji wojennej, zamordowanego w 1953 r. przez komunistów. W tej wspaniałej oprawie narodowego Święta Niepodległości nasza pamięć, myśli i serce kieruje się ku wielkiemu synowi polskiej ziemi - gen. Augustowi Emilowi Fieldorfowi. Generał "Nil" zasługuje, aby jego popiersie znalazło się tu, w panteonie najwybitniejszych Polaków - powiedział w czasie poświęcania pomnika o. Jerzy Pająk, kapelan AK. - Zasługuje jako człowiek o nieposzlakowanej reputacji, ojciec i mąż kochającej się rodziny, uzdolniony żołnierz, świetny oficer, wspaniały dowódca i organizator. Wreszcie jako osoba odznaczająca się odwagą, stałością, odpornością, niezłomnością, gorącym umiłowaniem Ojczyzny, Boga i człowieka - dodał ojciec Pająk”. Nasz Dziennik, 16.11.2007 r.
  • „Nie może być tak, że w IPN pracują ludzie współpracujący z SB – twierdzi Krzysztof Wasilewski z klubu Więzionych Internowanych i Represjonowanych. Taki zarzut stawia prokuratorowi Jerzemu K. Z białostockiego IPN. Twierdzi, że Jerzy K., w 1982 r. asesor, wezwał esbeków na rozmowę, podczas której Wasilewski zamierzał się ujawnić. „Zaczęli mnie regularnie przesłuchiwać, choć podczas ujawniania się miał być tylko prokurator. Nie wiem, czy K. ich wezwał czy nie, ale na pewno wszyscy widzieli, jak czekam na przesłuchanie. Ubecy wyzywali mnie, grozili, a K. milczał. Zareagował dopiero wtedy, gdy trzeci raz powiedziałem, że przyszedłem się ujawnić i to, co robią jest niezgodne z prawem. Powiedział „Panowie, tak nie można”. Gazeta Wyborcza, 14-15.07.2007 r.
  • W „Dzienniku Zachodnim” ukazał się artykuł „Trzy rodziny Sprawiedliwych”. Potomkom trzech rodzin, które podczas II wojny światowej ratowały Żydów, wczoraj przyznano medale „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Instytut Yad Vashem uhonorował w ten sposób Mariannę i Piotra Zmarzłych, Romanę Iżycką-Fedorską oraz Janinę i Tadeusza Górskich. W imieniu nieżyjących już bohaterów, którzy z narażeniem życia ratowali swoich żydowskich sąsiadów, wyróżnienia odebrały ich dzieci i wnuki. Uroczystość miała miejsce w sosnowieckim Pałacu Schoena. Dziennik Zachodni, 16.11.2007 r.
  • „Śląski Katyń ukryty w lesie”. Taki artykuł zamieszczono w „Dzienniku Zachodnim”. Sprawa dotyczy zbrodni popełnionej przez UB i NKWD we wrześniu 1946 r. na żołnierzach Polskiego Państwa Podziemnego. Postępowanie w tej sprawie prowadzą prokuratorzy z katowickiego oddziału IPN. Niestety do tej pory nie udało się odnaleźć nawet ciał pomordowanych. Dziennik Zachodni, 16.11.2007 r.
do góry