Nawigacja

Komunikaty

IPN i Ambasada RP o końcowych pracach nad Listą Ładosia

Anna Cisek
Data publikacji 08.05.2019

Instytut Pamięci Narodowej oraz Ambasada RP w Bernie ogłosiły zakończenie jednego z najważniejszych etapów w pracy nad Listą Ładosia – zbiorczym spisem nazwisk tysięcy Żydów, którzy w czasach Zagłady byli posiadaczami paszportów Ameryki Łacińskiej, sfałszowanych przez polskich dyplomatów w Bernie.

„Pracownicy IPN dokonali sprawdzeń 1114 nazwisk i odnaleźli informacje na 12 tysiącach stron dokumentów, dotyczące 754 osób, głównie posiadaczy paszportów Paragwaju” – powiedział wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma. Dodał, że weryfikacji dokonano w oparciu o elektroniczną bazę danych International Tracing Service z Bad Arolsen, pomagającą w wyszukiwaniu ofiar i ocalonych z Zagłady. IPN ma do niej stały dostęp.

Prace nad weryfikacją ponad tysiąca osób z tzw. sublisty paragwajskiej trwały od września ubiegłego roku. Lista nazwisk utworzona została przez obecnych dyplomatów RP w Bernie, pracujących nad upamiętnieniem Aleksandra Ładosia i jego ludzi (tzw. Grupy Berneńskiej określanej także jako Grupa Ładosia). Oni również przeprowadzili wstępną weryfikację ich losów.

„Wykorzystaliśmy zarówno znalezione w archiwach kopie paszportów paragwajskich, jak i cząstkowe listy ich posiadaczy. Znaczna część z nich znajdowała się na notatkach i raportach pozostawionych przez Abrahama Silberscheina, jednego z najważniejszych członków grupy Ładosia” – powiedział ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch. Dodał, że dziękuje IPN za zaangażowanie w tę sprawę. „To była wielka operacja i wszyscy, którzy w niej uczestniczyli, dokonali rzeczy niezwykłej” – powiedział.

Oprócz paragwajskiej części Listy Ładosia istnieją też honduraska, haitańska i peruwiańska, które przygotowane zostały przez Instytut Pileckiego. Podczas gdy paszporty i poświadczenia obywatelstwa Paragwaju, stanowiące większość nielegalnych paszportów, były niemal w całości dziełem polskich dyplomatów, podwładnych Aleksandra Ładosia, dokumenty Hondurasu, Haiti i Peru pozyskiwane były przez współpracujące z poselstwem RP organizacje żydowskie, w szczególności komitet RELICO Abrahama Silberscheina. Działo się to za zgodą i pod ochroną polskich dyplomatów.

Paszporty latynoamerykańskie z Berna, zwane też „paszportami Ładosia”, pomagały swoim posiadaczom uniknąć wywózek do obozów zagłady i przetrwać Holocaust. Ich pełna liczba pozostaje nieznana, jednak zachowane numery seryjne oraz raporty Silberscheina pozwalają oszacować ich liczbę na ponad 8 tysięcy. Według ambasadora Kumocha, prace nad Listą Ładosia pozwoliły odtworzyć około 40% spośród nazwisk tych ludzi, w tym odnaleźć setki ocalonych.

„Prace nad listą będą trwały i Instytut Pamięci Narodowej będzie je w pełni wspierał. Tego typu badania są obowiązkiem historyków. Mówimy bowiem o jednej z największych akcji przeciwdziałania Zagładzie w historii dyplomacji. Nie tylko polskiej, ale również światowej” – podkreślił wiceprezes Szpytma.

Obok Ambasady i IPN w pracach nad weryfikacją nazwisk uczestniczą Instytut Pileckiego, Muzeum Państwowe Auschwitz-Birkenau, Żydowski Instytut Historyczny, a także polscy, izraelscy, amerykańscy i holenderscy genealodzy, mikrohistorycy oraz środowisko osób ocalonych dzięki paszportom. „Mówimy o akcji, która w tym lub innym stopniu pomogła przetrwać Zagładę tysiącom osób” – powiedział ambasador Kumoch.

Lista Ładosia ma zostać opublikowana w tym roku.

Dyplomaci należący do tzw. Grupy Ładosia, działając w okresie wojny w polskim poselstwie w Bernie w Szwajcarii, ratowali Żydów poprzez wystawianie im fałszywych paszportów. Polscy dyplomaci oraz działacze organizacji żydowskich pozyskiwali paszporty państw Ameryki Łacińskiej, które następnie trafiały do Żydów w okupowanej Europie. Były to paszporty głównie Paragwaju, Salwadoru, Hondurasu, Boliwii, Peru i Haiti, które chroniły swoich posiadaczy w gettach przed wywózką do niemieckich obozów zagłady. Ich właścicieli kierowano do obozów dla internowanych, gdzie pewna część z nich doczekała końca wojny.

Członkowie grupy zajmowali się produkcją nielegalnych paszportów od co najmniej 1941 r. i kontynuowali swoją działalność praktycznie do zakończenia Holokaustu. W skład Grupy Ładosia wchodzili: ambasador RP w Bernie Aleksander Ładoś, jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki, a także attache ambasady Juliusz Kuehl. Ich partnerami były dwie organizacje żydowskie – komitet RELICO kierowany przez Abrahama Silberscheina oraz szwajcarski oddział Aguda Yisroel pod wodzą Chaima Eissa.

do góry